Rozdział 101

POV ELIZY

Bal trwał wokół nas. Światła żyrandoli lśniły jak tysiąc gwiazd na nocnym niebie. Muzyka brzmiała w tle, a szlachta w olśniewających sukniach i mundurach wojskowych tańczyła i wznosiła toasty za zwycięstwo.

Ale ja stałam nieruchomo.

Moje oczy były skierowane na Aleksandra, który stał obok ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie