
Zdradzona Wojowniczka: Druga Szansa Luny
Annethe Pen · Zakończone · 285.1k słów
Wstęp
Ale los ma inne plany. Gdy Eliza zrywa więź z mężczyzną, który ją złamał, pojawia się magnetyczny książę Lykanów - jej przeznaczony partner. Związani przeznaczeniem, lecz naznaczeni zdradą, czy Eliza potrafi przyjąć przyszłość pełną siły, miłości i zemsty?
Rozdział 1
PUNKT WIDZENIA ELIZY
Po ostatnim dzisiejszym spotkaniu finansowym opadłam na miękki fotel za moim biurkiem, zmęczenie ciążyło mi na kościach. Jako Luna Stada Księżycowego Półksiężyca, moje obowiązki wykraczały daleko poza wewnętrzne zarządzanie – musiałam również zapewnić ekonomiczną stabilność stada.
To nie było łatwe. Brak mentora. Brak wskazówek. A jako kobieta, każda moja decyzja była poddawana surowej ocenie.
Ale musiałam być silna – bo mój mąż, Derek, Alfa drugiego co do wielkości królestwa wilkołaków, walczył na froncie za naszych ludzi.
Jako jego Luna i najsilniejsza zwolenniczka, musiałam utrzymać stado bezpieczne i stabilne podczas jego nieobecności.
I jak dotąd, radziłam sobie dobrze.
Wtedy, poczułam przeszywający ból w miejscu mojej oznaki parowania.
Od czasu, gdy mój ojciec i bracia polegli w bitwie, blizna bolała pod wpływem stresu – ale to było inne. To było jakby pazury rozdzierały moją skórę.
Skrzywiłam się, przykładając rękę do piekącej skóry—
"Luna!"
Wpadł sługa Omega, oczy błyszczące z ekscytacji. "Alfa Derek wrócił!"
Derek? Wrócił?
Serce mi zamarło. Według ostatniego raportu, miał wrócić dopiero za dwa tygodnie. Jeśli wrócił wcześniej, mogło to oznaczać tylko jedno – zwycięstwo.
Duma napełniła moją pierś. Mój Alfa ponownie przyniósł chwałę stadzie.
Myśl o nim – jego potężnej sylwetce, tych przeszywających niebieskich oczach – sprawiła, że moje uda zadrżały, a ciepło rozlało się między nimi.
Nie byliśmy przeznaczonymi partnerami, tylko wybranymi – ale nasze więzi były silne. Jego dotyk wciąż rozpalał moją skórę; jego warknięcia wciąż odbijały się echem w moich snach. Moje palce dotknęły znaku ponownie, jego ciepło było nieustające.
"Zaprowadźcie mnie do niego," skinęłam głową i powiedziałam.
Służba otoczyła mnie, prostując moje szaty i wygładzając włosy, szłam w stronę wejścia do stada. Jedna z nich zachichotała, "Może tej nocy Luna i Alfa w końcu będą mieli dziedzica!"
Pozwoliłam sobie na mały uśmiech – ale ból na mojej szyi zapłonął mocniej.
"Nasz partner nas zdradził," warknął mój wilk, jego głos pełen furii.
Zamarłam.
...Absurd.
Derek? Zdradzić mnie? Niemożliwe. Pokręciłam głową, odrzucając tę myśl. Moja matka wybrała go sama – nazwała go honorowym. A ja, z moimi umiejętnościami i zasobami mojej rodziny, pomogłam uczynić Stado Księżycowego Półksiężyca drugim co do siły w królestwie.
On nigdy by mnie nie zhańbił.
Byłam po prostu zmęczona.
Ale wtedy – poczułam jego zapach.
Znajomy. Potężny.
I przesiąknięty czymś słodkim.
Mój wzrok skierował się naprzód—
Stał tam, jak zawsze imponujący.
Ale jego ręka była owinięta wokół innej kobiety.
Sposób, w jaki na nią patrzył – miękko, adorująco – był jak nóż w moje żebra.
Dokładnie tak, jak kiedyś patrzył na mnie.
Znak eksplodował bólem, ogień przepłynął przez moje żyły. Podniosłam rękę, mój głos był jak lód.
"Wszyscy – wyjść."
Nie musieli widzieć swojego przywódcy w rozterce – to podważyłoby stabilność stada.
Służba zawahała się.
"TERAZ."
Rozproszyli się.
Wymusiłam wolny oddech, trzymając się opanowania. Moi rodzice nauczyli mnie tego – spokój to siła.
Ból nieco ustąpił, a ja skupiłam się na Dereku.
Trzymanie się za ręce nic nie znaczyło. Musiała być jakaś wyjaśnienie—
"Derek, co się dzieje?" w końcu udało mi się zapytać.
"Eliza, to jest Maya," powiedział, jego wzrok spoczął na kobiecie obok niego z niezaprzeczalną czułością. "Moja partnerka."
Moje brwi uniosły się - zarówno na jego słowa, jak i na zuchwałość w jego tonie.
"Nie," powiedziałam chłodno. "Jestem twoją partnerką, Dereku. Jestem twoją żoną."
Jego wyraz twarzy nie zmienił się. "Byłaś moim wyborem. Ona jest moim przeznaczeniem."
Moje brwi ponownie uniosły się ostro na jego słowa i na samą śmiałość, z jaką je wypowiedział. "Nie, jestem twoją partnerką, Dereku. Jestem twoją żoną."
"Nie moją prawdziwą partnerką!" stwierdził spokojnie, nieświadomy, jak każde słowo wbijało się głębiej w moją duszę. "Maya jest."
Wzięłam kolejny uspokajający oddech. "Derek, zapomniałeś o przysięgach, które złożyłeś podczas naszej ceremonii wiązania? Wybraliśmy siebie nawzajem - przysięgliśmy porzucić przeznaczone więzi."
Przez oczy Dereka przemknęło poczucie winy.
"Elizo, jesteś zbyt dominująca!" Kobieta u jego boku nagle wypluła, jej głos ociekał jadem. "Jak śmiesz zmuszać Alfę do zaprzeczenia swojemu przeznaczonemu więziowi? Sprzeciwiasz się błogosławieństwu Bogini Księżyca!"
Mój wzrok w końcu skupił się na niej. Ubrana w skórzane stroje wojownika, jej sylwetka była niezaprzeczalnie imponująca - cała ogień i ostre krawędzie. Ale kiedy jej wyzywające spojrzenie spotkało moje, mój kręgosłup wyprostował się instynktownie.
Jeśli myślała, że zastraszanie na mnie zadziała, to była w wielkim błędzie.
Zrobiłam krok bliżej, mój głos zniżył się do tonacji, którą rezerwowałam dla niesubordynowanych. "Będziesz mnie nazywać Luną. Dopóki nie przejmiesz mojego stanowiska, będziesz okazywać szacunek."
Nawet jeśli była kochanką Dereka, ranga nadal miała znaczenie. Królestwo wilkołaków nie tolerowało braku szacunku dla hierarchii.
Jej oczy błysnęły z urazą, ale zanim zdążyła odpowiedzieć, Derek stanął przed nią ochronnie. "Wystarczy, Elizo! Wkrótce nie będziesz już Luną."
Triumfalny uśmiech pojawił się na ustach Mayi.
"Co dokładnie masz na myśli?" syknęłam. "Wyglądam jak jakaś porzucona szmata?"
"Nie wyrzucam cię," powiedział Derek z irytującym wzruszeniem ramion. "Właściwie mam propozycję. Możesz pozostać w stadzie - jako moja konkubina."
Coś we mnie pękło.
Gniew, który się zapalił, nie pochodził ze złamanego serca, ale z samego braku szacunku. Po wszystkim, co zbudowałam dla tego stada w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, to była ich wdzięczność?
"Rozszarp ich gardła," warknął mój wilk. "Powieś ich ciała na bramach."
Przez jeden niebezpieczny moment poczułam, jak moje pazury się wydłużają. Ale zmusiłam je do cofnięcia się.
Obiecałam mojej matce.
Nikt nie mógł wiedzieć o moim wilku. Nie chciała, żebym została kolejnym trupem w tej niekończącej się wojnie - chciała, żebym była bezpieczna.
I wybrała dla mnie Dereka, wierząc, że będzie partnerem, który mnie uhonoruje.
Jednak zdrada Dereka teraz udowodniła - nigdy nie był zdolny do spełnienia tej obietnicy.
Jakże gorzko ironiczne.
Paradowaniem ze swoją kochanką przez stado, Derek już zapewnił, że moje upokorzenie rozprzestrzeni się jak pożar. Ale źle to obliczył - bardzo źle.
Dobrobyt Stada Księżycowego Półksiężyca? Opierał się na moich przedsięwzięciach. Moim bogactwie.
Jeśli odejdę, zrujnują się w najbiedniejsze stado w królestwie z dnia na dzień.
Ale tylko jeśli Król Wilkołak zatwierdzi rozpad naszego więzi.
"Nigdy," powiedziałam w końcu, mój głos lodowaty. "Nigdy nie poniżę się jako twoja konkubina. Im szybciej to zaakceptujesz, tym szybciej zaczniesz podejmować mądrzejsze decyzje."
Ostatnie Rozdziały
#295 Rozdział 295
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#294 Rozdział 294
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#293 Rozdział 293
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#292 Rozdział 292
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#291 Rozdział 291
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#290 Rozdział 290
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#289 Rozdział 289
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#288 Rozdział 288
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#287 Rozdział 287
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#286 Rozdział 286
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.












