Zdradzona Wojowniczka: Druga Szansa Luny

Zdradzona Wojowniczka: Druga Szansa Luny

Annethe Pen · Zakończone · 285.1k słów

636
Gorące
156k
Wyświetlenia
12.1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Zdradzona przez męża i opuszczona przez swoją watahę, Eliza Carter przysięga powstać z popiołów swojego zrujnowanego życia. Kiedyś ukochana córka Alfy, teraz jest zdeterminowana, aby odzyskać swoją dumę i sprawić, by ci, którzy ją skrzywdzili, tego żałowali.

Ale los ma inne plany. Gdy Eliza zrywa więź z mężczyzną, który ją złamał, pojawia się magnetyczny książę Lykanów - jej przeznaczony partner. Związani przeznaczeniem, lecz naznaczeni zdradą, czy Eliza potrafi przyjąć przyszłość pełną siły, miłości i zemsty?

Rozdział 1

PUNKT WIDZENIA ELIZY

Po ostatnim dzisiejszym spotkaniu finansowym opadłam na miękki fotel za moim biurkiem, zmęczenie ciążyło mi na kościach. Jako Luna Stada Księżycowego Półksiężyca, moje obowiązki wykraczały daleko poza wewnętrzne zarządzanie – musiałam również zapewnić ekonomiczną stabilność stada.

To nie było łatwe. Brak mentora. Brak wskazówek. A jako kobieta, każda moja decyzja była poddawana surowej ocenie.

Ale musiałam być silna – bo mój mąż, Derek, Alfa drugiego co do wielkości królestwa wilkołaków, walczył na froncie za naszych ludzi.

Jako jego Luna i najsilniejsza zwolenniczka, musiałam utrzymać stado bezpieczne i stabilne podczas jego nieobecności.

I jak dotąd, radziłam sobie dobrze.

Wtedy, poczułam przeszywający ból w miejscu mojej oznaki parowania.

Od czasu, gdy mój ojciec i bracia polegli w bitwie, blizna bolała pod wpływem stresu – ale to było inne. To było jakby pazury rozdzierały moją skórę.

Skrzywiłam się, przykładając rękę do piekącej skóry—

"Luna!"

Wpadł sługa Omega, oczy błyszczące z ekscytacji. "Alfa Derek wrócił!"

Derek? Wrócił?

Serce mi zamarło. Według ostatniego raportu, miał wrócić dopiero za dwa tygodnie. Jeśli wrócił wcześniej, mogło to oznaczać tylko jedno – zwycięstwo.

Duma napełniła moją pierś. Mój Alfa ponownie przyniósł chwałę stadzie.

Myśl o nim – jego potężnej sylwetce, tych przeszywających niebieskich oczach – sprawiła, że moje uda zadrżały, a ciepło rozlało się między nimi.

Nie byliśmy przeznaczonymi partnerami, tylko wybranymi – ale nasze więzi były silne. Jego dotyk wciąż rozpalał moją skórę; jego warknięcia wciąż odbijały się echem w moich snach. Moje palce dotknęły znaku ponownie, jego ciepło było nieustające.

"Zaprowadźcie mnie do niego," skinęłam głową i powiedziałam.

Służba otoczyła mnie, prostując moje szaty i wygładzając włosy, szłam w stronę wejścia do stada. Jedna z nich zachichotała, "Może tej nocy Luna i Alfa w końcu będą mieli dziedzica!"

Pozwoliłam sobie na mały uśmiech – ale ból na mojej szyi zapłonął mocniej.

"Nasz partner nas zdradził," warknął mój wilk, jego głos pełen furii.

Zamarłam.

...Absurd.

Derek? Zdradzić mnie? Niemożliwe. Pokręciłam głową, odrzucając tę myśl. Moja matka wybrała go sama – nazwała go honorowym. A ja, z moimi umiejętnościami i zasobami mojej rodziny, pomogłam uczynić Stado Księżycowego Półksiężyca drugim co do siły w królestwie.

On nigdy by mnie nie zhańbił.

Byłam po prostu zmęczona.

Ale wtedy – poczułam jego zapach.

Znajomy. Potężny.

I przesiąknięty czymś słodkim.

Mój wzrok skierował się naprzód—

Stał tam, jak zawsze imponujący.

Ale jego ręka była owinięta wokół innej kobiety.

Sposób, w jaki na nią patrzył – miękko, adorująco – był jak nóż w moje żebra.

Dokładnie tak, jak kiedyś patrzył na mnie.

Znak eksplodował bólem, ogień przepłynął przez moje żyły. Podniosłam rękę, mój głos był jak lód.

"Wszyscy – wyjść."

Nie musieli widzieć swojego przywódcy w rozterce – to podważyłoby stabilność stada.

Służba zawahała się.

"TERAZ."

Rozproszyli się.

Wymusiłam wolny oddech, trzymając się opanowania. Moi rodzice nauczyli mnie tego – spokój to siła.

Ból nieco ustąpił, a ja skupiłam się na Dereku.

Trzymanie się za ręce nic nie znaczyło. Musiała być jakaś wyjaśnienie—

"Derek, co się dzieje?" w końcu udało mi się zapytać.

"Eliza, to jest Maya," powiedział, jego wzrok spoczął na kobiecie obok niego z niezaprzeczalną czułością. "Moja partnerka."

Moje brwi uniosły się - zarówno na jego słowa, jak i na zuchwałość w jego tonie.

"Nie," powiedziałam chłodno. "Jestem twoją partnerką, Dereku. Jestem twoją żoną."

Jego wyraz twarzy nie zmienił się. "Byłaś moim wyborem. Ona jest moim przeznaczeniem."

Moje brwi ponownie uniosły się ostro na jego słowa i na samą śmiałość, z jaką je wypowiedział. "Nie, jestem twoją partnerką, Dereku. Jestem twoją żoną."

"Nie moją prawdziwą partnerką!" stwierdził spokojnie, nieświadomy, jak każde słowo wbijało się głębiej w moją duszę. "Maya jest."

Wzięłam kolejny uspokajający oddech. "Derek, zapomniałeś o przysięgach, które złożyłeś podczas naszej ceremonii wiązania? Wybraliśmy siebie nawzajem - przysięgliśmy porzucić przeznaczone więzi."

Przez oczy Dereka przemknęło poczucie winy.

"Elizo, jesteś zbyt dominująca!" Kobieta u jego boku nagle wypluła, jej głos ociekał jadem. "Jak śmiesz zmuszać Alfę do zaprzeczenia swojemu przeznaczonemu więziowi? Sprzeciwiasz się błogosławieństwu Bogini Księżyca!"

Mój wzrok w końcu skupił się na niej. Ubrana w skórzane stroje wojownika, jej sylwetka była niezaprzeczalnie imponująca - cała ogień i ostre krawędzie. Ale kiedy jej wyzywające spojrzenie spotkało moje, mój kręgosłup wyprostował się instynktownie.

Jeśli myślała, że zastraszanie na mnie zadziała, to była w wielkim błędzie.

Zrobiłam krok bliżej, mój głos zniżył się do tonacji, którą rezerwowałam dla niesubordynowanych. "Będziesz mnie nazywać Luną. Dopóki nie przejmiesz mojego stanowiska, będziesz okazywać szacunek."

Nawet jeśli była kochanką Dereka, ranga nadal miała znaczenie. Królestwo wilkołaków nie tolerowało braku szacunku dla hierarchii.

Jej oczy błysnęły z urazą, ale zanim zdążyła odpowiedzieć, Derek stanął przed nią ochronnie. "Wystarczy, Elizo! Wkrótce nie będziesz już Luną."

Triumfalny uśmiech pojawił się na ustach Mayi.

"Co dokładnie masz na myśli?" syknęłam. "Wyglądam jak jakaś porzucona szmata?"

"Nie wyrzucam cię," powiedział Derek z irytującym wzruszeniem ramion. "Właściwie mam propozycję. Możesz pozostać w stadzie - jako moja konkubina."

Coś we mnie pękło.

Gniew, który się zapalił, nie pochodził ze złamanego serca, ale z samego braku szacunku. Po wszystkim, co zbudowałam dla tego stada w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, to była ich wdzięczność?

"Rozszarp ich gardła," warknął mój wilk. "Powieś ich ciała na bramach."

Przez jeden niebezpieczny moment poczułam, jak moje pazury się wydłużają. Ale zmusiłam je do cofnięcia się.

Obiecałam mojej matce.

Nikt nie mógł wiedzieć o moim wilku. Nie chciała, żebym została kolejnym trupem w tej niekończącej się wojnie - chciała, żebym była bezpieczna.

I wybrała dla mnie Dereka, wierząc, że będzie partnerem, który mnie uhonoruje.

Jednak zdrada Dereka teraz udowodniła - nigdy nie był zdolny do spełnienia tej obietnicy.

Jakże gorzko ironiczne.

Paradowaniem ze swoją kochanką przez stado, Derek już zapewnił, że moje upokorzenie rozprzestrzeni się jak pożar. Ale źle to obliczył - bardzo źle.

Dobrobyt Stada Księżycowego Półksiężyca? Opierał się na moich przedsięwzięciach. Moim bogactwie.

Jeśli odejdę, zrujnują się w najbiedniejsze stado w królestwie z dnia na dzień.

Ale tylko jeśli Król Wilkołak zatwierdzi rozpad naszego więzi.

"Nigdy," powiedziałam w końcu, mój głos lodowaty. "Nigdy nie poniżę się jako twoja konkubina. Im szybciej to zaakceptujesz, tym szybciej zaczniesz podejmować mądrzejsze decyzje."

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

915.6k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

771.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

778.2k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

53.2k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

92.5k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

309.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

143.7k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Projekt Więzień

Projekt Więzień

727.2k Wyświetlenia · W trakcie · Bethany Donaghy
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

766.6k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

54.4k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

254.5k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.