
Zdradzona Wojowniczka: Druga Szansa Luny
Annethe Pen · Zakończone · 285.1k słów
Wstęp
Ale los ma inne plany. Gdy Eliza zrywa więź z mężczyzną, który ją złamał, pojawia się magnetyczny książę Lykanów - jej przeznaczony partner. Związani przeznaczeniem, lecz naznaczeni zdradą, czy Eliza potrafi przyjąć przyszłość pełną siły, miłości i zemsty?
Rozdział 1
PUNKT WIDZENIA ELIZY
Po ostatnim dzisiejszym spotkaniu finansowym opadłam na miękki fotel za moim biurkiem, zmęczenie ciążyło mi na kościach. Jako Luna Stada Księżycowego Półksiężyca, moje obowiązki wykraczały daleko poza wewnętrzne zarządzanie – musiałam również zapewnić ekonomiczną stabilność stada.
To nie było łatwe. Brak mentora. Brak wskazówek. A jako kobieta, każda moja decyzja była poddawana surowej ocenie.
Ale musiałam być silna – bo mój mąż, Derek, Alfa drugiego co do wielkości królestwa wilkołaków, walczył na froncie za naszych ludzi.
Jako jego Luna i najsilniejsza zwolenniczka, musiałam utrzymać stado bezpieczne i stabilne podczas jego nieobecności.
I jak dotąd, radziłam sobie dobrze.
Wtedy, poczułam przeszywający ból w miejscu mojej oznaki parowania.
Od czasu, gdy mój ojciec i bracia polegli w bitwie, blizna bolała pod wpływem stresu – ale to było inne. To było jakby pazury rozdzierały moją skórę.
Skrzywiłam się, przykładając rękę do piekącej skóry—
"Luna!"
Wpadł sługa Omega, oczy błyszczące z ekscytacji. "Alfa Derek wrócił!"
Derek? Wrócił?
Serce mi zamarło. Według ostatniego raportu, miał wrócić dopiero za dwa tygodnie. Jeśli wrócił wcześniej, mogło to oznaczać tylko jedno – zwycięstwo.
Duma napełniła moją pierś. Mój Alfa ponownie przyniósł chwałę stadzie.
Myśl o nim – jego potężnej sylwetce, tych przeszywających niebieskich oczach – sprawiła, że moje uda zadrżały, a ciepło rozlało się między nimi.
Nie byliśmy przeznaczonymi partnerami, tylko wybranymi – ale nasze więzi były silne. Jego dotyk wciąż rozpalał moją skórę; jego warknięcia wciąż odbijały się echem w moich snach. Moje palce dotknęły znaku ponownie, jego ciepło było nieustające.
"Zaprowadźcie mnie do niego," skinęłam głową i powiedziałam.
Służba otoczyła mnie, prostując moje szaty i wygładzając włosy, szłam w stronę wejścia do stada. Jedna z nich zachichotała, "Może tej nocy Luna i Alfa w końcu będą mieli dziedzica!"
Pozwoliłam sobie na mały uśmiech – ale ból na mojej szyi zapłonął mocniej.
"Nasz partner nas zdradził," warknął mój wilk, jego głos pełen furii.
Zamarłam.
...Absurd.
Derek? Zdradzić mnie? Niemożliwe. Pokręciłam głową, odrzucając tę myśl. Moja matka wybrała go sama – nazwała go honorowym. A ja, z moimi umiejętnościami i zasobami mojej rodziny, pomogłam uczynić Stado Księżycowego Półksiężyca drugim co do siły w królestwie.
On nigdy by mnie nie zhańbił.
Byłam po prostu zmęczona.
Ale wtedy – poczułam jego zapach.
Znajomy. Potężny.
I przesiąknięty czymś słodkim.
Mój wzrok skierował się naprzód—
Stał tam, jak zawsze imponujący.
Ale jego ręka była owinięta wokół innej kobiety.
Sposób, w jaki na nią patrzył – miękko, adorująco – był jak nóż w moje żebra.
Dokładnie tak, jak kiedyś patrzył na mnie.
Znak eksplodował bólem, ogień przepłynął przez moje żyły. Podniosłam rękę, mój głos był jak lód.
"Wszyscy – wyjść."
Nie musieli widzieć swojego przywódcy w rozterce – to podważyłoby stabilność stada.
Służba zawahała się.
"TERAZ."
Rozproszyli się.
Wymusiłam wolny oddech, trzymając się opanowania. Moi rodzice nauczyli mnie tego – spokój to siła.
Ból nieco ustąpił, a ja skupiłam się na Dereku.
Trzymanie się za ręce nic nie znaczyło. Musiała być jakaś wyjaśnienie—
"Derek, co się dzieje?" w końcu udało mi się zapytać.
"Eliza, to jest Maya," powiedział, jego wzrok spoczął na kobiecie obok niego z niezaprzeczalną czułością. "Moja partnerka."
Moje brwi uniosły się - zarówno na jego słowa, jak i na zuchwałość w jego tonie.
"Nie," powiedziałam chłodno. "Jestem twoją partnerką, Dereku. Jestem twoją żoną."
Jego wyraz twarzy nie zmienił się. "Byłaś moim wyborem. Ona jest moim przeznaczeniem."
Moje brwi ponownie uniosły się ostro na jego słowa i na samą śmiałość, z jaką je wypowiedział. "Nie, jestem twoją partnerką, Dereku. Jestem twoją żoną."
"Nie moją prawdziwą partnerką!" stwierdził spokojnie, nieświadomy, jak każde słowo wbijało się głębiej w moją duszę. "Maya jest."
Wzięłam kolejny uspokajający oddech. "Derek, zapomniałeś o przysięgach, które złożyłeś podczas naszej ceremonii wiązania? Wybraliśmy siebie nawzajem - przysięgliśmy porzucić przeznaczone więzi."
Przez oczy Dereka przemknęło poczucie winy.
"Elizo, jesteś zbyt dominująca!" Kobieta u jego boku nagle wypluła, jej głos ociekał jadem. "Jak śmiesz zmuszać Alfę do zaprzeczenia swojemu przeznaczonemu więziowi? Sprzeciwiasz się błogosławieństwu Bogini Księżyca!"
Mój wzrok w końcu skupił się na niej. Ubrana w skórzane stroje wojownika, jej sylwetka była niezaprzeczalnie imponująca - cała ogień i ostre krawędzie. Ale kiedy jej wyzywające spojrzenie spotkało moje, mój kręgosłup wyprostował się instynktownie.
Jeśli myślała, że zastraszanie na mnie zadziała, to była w wielkim błędzie.
Zrobiłam krok bliżej, mój głos zniżył się do tonacji, którą rezerwowałam dla niesubordynowanych. "Będziesz mnie nazywać Luną. Dopóki nie przejmiesz mojego stanowiska, będziesz okazywać szacunek."
Nawet jeśli była kochanką Dereka, ranga nadal miała znaczenie. Królestwo wilkołaków nie tolerowało braku szacunku dla hierarchii.
Jej oczy błysnęły z urazą, ale zanim zdążyła odpowiedzieć, Derek stanął przed nią ochronnie. "Wystarczy, Elizo! Wkrótce nie będziesz już Luną."
Triumfalny uśmiech pojawił się na ustach Mayi.
"Co dokładnie masz na myśli?" syknęłam. "Wyglądam jak jakaś porzucona szmata?"
"Nie wyrzucam cię," powiedział Derek z irytującym wzruszeniem ramion. "Właściwie mam propozycję. Możesz pozostać w stadzie - jako moja konkubina."
Coś we mnie pękło.
Gniew, który się zapalił, nie pochodził ze złamanego serca, ale z samego braku szacunku. Po wszystkim, co zbudowałam dla tego stada w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, to była ich wdzięczność?
"Rozszarp ich gardła," warknął mój wilk. "Powieś ich ciała na bramach."
Przez jeden niebezpieczny moment poczułam, jak moje pazury się wydłużają. Ale zmusiłam je do cofnięcia się.
Obiecałam mojej matce.
Nikt nie mógł wiedzieć o moim wilku. Nie chciała, żebym została kolejnym trupem w tej niekończącej się wojnie - chciała, żebym była bezpieczna.
I wybrała dla mnie Dereka, wierząc, że będzie partnerem, który mnie uhonoruje.
Jednak zdrada Dereka teraz udowodniła - nigdy nie był zdolny do spełnienia tej obietnicy.
Jakże gorzko ironiczne.
Paradowaniem ze swoją kochanką przez stado, Derek już zapewnił, że moje upokorzenie rozprzestrzeni się jak pożar. Ale źle to obliczył - bardzo źle.
Dobrobyt Stada Księżycowego Półksiężyca? Opierał się na moich przedsięwzięciach. Moim bogactwie.
Jeśli odejdę, zrujnują się w najbiedniejsze stado w królestwie z dnia na dzień.
Ale tylko jeśli Król Wilkołak zatwierdzi rozpad naszego więzi.
"Nigdy," powiedziałam w końcu, mój głos lodowaty. "Nigdy nie poniżę się jako twoja konkubina. Im szybciej to zaakceptujesz, tym szybciej zaczniesz podejmować mądrzejsze decyzje."
Ostatnie Rozdziały
#295 Rozdział 295
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#294 Rozdział 294
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#293 Rozdział 293
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#292 Rozdział 292
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#291 Rozdział 291
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#290 Rozdział 290
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#289 Rozdział 289
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#288 Rozdział 288
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#287 Rozdział 287
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#286 Rozdział 286
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Nagroda Złego Chłopaka
Zakazani od bycia razem, napędzani swoimi błędnymi wyobrażeniami o sobie nawzajem, ci dwoje nie są dokładnie szczęśliwi, gdy ich drogi się krzyżują, ale co się stanie, gdy te wyobrażenia znikną i zobaczą, kim naprawdę jest ta druga osoba?
Juniper McDaniels, lepiej znana jako June, całe życie była odrzucana przez rówieśników z powodu pozycji jej ojca jako szeryfa. Nikt nie chce spędzać czasu z dziewczyną, której ojciec może ich wsadzić do więzienia.
Na pierwszej imprezie, na którą pozwolono jej pójść przed rozpoczęciem wakacji przed studiami, ratuje życie. Nie byle czyje życie, ale życie łobuza Jake'a Jacobsona, lepiej znanego jako JJ, chłopaka, od którego ojciec kazał jej trzymać się z daleka.
Nagle życie towarzyskie June zmienia się, rozkwita, gdy poznaje najlepszych przyjaciół JJ-a, a w końcu nawet samego łobuza.
Czy ci dwoje będą w stanie zaprzeczyć swojemu wzajemnemu przyciąganiu, czy też ulegną pokusie zakazanego owocu?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.












