Rozdział 103

POV ELIZY

Dzisiaj rano było idealnie.

Stolica tętniła życiem, ludzie krzątali się, pchając wózki i rozmawiając. Czułam zapach przypraw i wypieków unoszący się z targowych straganów. To był dzień stworzony do włóczenia się, i po raz pierwszy pozwoliłam sobie na tę przyjemność.

Spacerowałam przez serc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie