Rozdział 121

PERSPEKTYWA ELIZY

Widok Izabeli z Aleksandrem sprawił, że serce ścisnęło mi się w piersi.

To ja powinnam była się nim opiekować, nie ona.

To ja byłam jego partnerką, nie ona.

Podchodziłam do nich, aż stanęłam przed nimi. Gdy Izabela mnie zobaczyła, jej oczy rozszerzyły się ze zdziwienia.

"Zabieram g...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie