Rozdział 128

PUNKT WIDZENIA ELIZY

Pole treningowe tętniło życiem i hałasem.

Wojownicy poruszali się – uderzając, unikając, zderzając miecze lub walcząc wręcz.

Gdy tam dotarliśmy, moje oczy instynktownie szukały jego.

I tam był.

Aleksander, w swojej czarnej koszulce treningowej, walczył z dwoma swoimi elitarnymi ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie