Rozdział 129

PUNKT WIDZENIA ALEXANDRA

Siedziałem w swoim gabinecie, pogrążony w myślach.

Patrzyłem na kontrakt, który Isabella zmusiła mnie podpisać. Leżał na moim biurku, jak klatka, do której dobrowolnie wszedłem.

Trzy miesiące.

Tylko trzy miesiące, powiedziała. Trzy miesiące udawania, że jestem jej, napisała...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie