Rozdział 135

PUNKT WIDZENIA ALEXANDRA

Stos papierów przede mną znów się rozmazał.

Mrugnąłem, przeciągnąłem ręką po twarzy i zmusiłem się do skupienia na raporcie przede mną. Raport dotyczył jakiegoś sporu między strażą graniczną a kupcami - coś, czym powinienem zajmować się z jasnością umysłu.

Ale moje myśli... ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie