Rozdział 142

PERSPEKTYWA ELIZY

Gdy tylko wróciliśmy do jego pokoju, Alexander rzucił się na mnie, jakby nie mógł się mną nasycić. Całował mnie głęboko i namiętnie. Nie mogłam się powstrzymać i wtuliłam się w niego.

Smakował jak ogień. Smakował jak wszystko, co słodkie. Mogłabym się upić samymi jego pocałunkami....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie