Rozdział 161

Z PERSPEKTYWY TRZECIEJ OSOBY

Przez wielkie kamienne bramy na białym koniu wjeżdżała nie kto inny, jak księżniczka Izabella z Zachodnich Równin.

Jednak w przeciwieństwie do ostatniego razu, kiedy przybyła, dzisiaj jechała bez armii, tylko z małym, pokojowym orszakiem pięciu jeźdźców.

Przywiozła preze...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie