Rozdział 187

PUNKT WIDZENIA NATALIE

„Jak to się mogło stać?” warknęłam, patrząc Liamowi prosto w oczy.

Wyglądał na zmęczonego — naprawdę wyczerpanego. Jego oczy były lekko zaczerwienione. Ramiona miał napięte. Ubrania były w nieładzie, jakby nie odpoczywał od dni. Ale to teraz nie miało znaczenia.

„Ned uciekł?” ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie