Rozdział 212

PUNKT WIDZENIA NATALII

Liam i ja byliśmy złączeni w pocałunku. Oplotłam jego ramiona wokół jego szyi, przyciągając go bliżej, jeśli to w ogóle było możliwe. W tym momencie nasze ciała praktycznie się stopiły. Nasze języki poruszały się powoli i namiętnie. Więź między nami wibrowała. Czułam, jak Kai...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie