Rozdział 219

PERSPEKTYWA NATALII

Pocałowałam go ponownie, tym razem głębiej.

Nasze języki tańczyły razem w doskonałej harmonii. Ten pocałunek nie był tylko o miłości czy namiętności. Czułam, jak pragnienie emanuje z niego. Pocałowałam go, jakbym próbowała go sobie przywłaszczyć.

Nie miałam pojęcia, dlaczego, ale...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie