Rozdział 261

PUNKT WIDZENIA ZANE’A

„Ruszcie się! Wnieście go!” warknąłem. Mój głos był o wiele ostrzejszy, niż chciałem, ale byłem wściekły. Byłem zaniepokojony. Widok Liama, bezwładnego i zakrwawionego w ramionach wojowników, coś we mnie rozerwał.

Łopaty helikoptera już poruszały się w powietrzu wokół nas.

Dwóc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie