Rozdział 269

MEMPHIS’ PUNKT WIDZENIA

Moje ręce znowu drżały. Patrzyłem na nie w świetle świecy. W moich dłoniach widziałem czarne żyły wijące się pod skórą.

Moje palce zacisnęły się w pięści, a mimo to nadal drżały. Moje odbicie w srebrnej misie pokazywało to samo: bladą skórę, zbyt cienkie usta, cienie jak sini...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie