Rozdział 271

PERSPEKTYWA NATALIE

Cela była tak zimna, że czułam, jakby moje kości miały pęknąć w każdej chwili.

Siedziałam na wilgotnej kamiennej podłodze, mocno obejmując ramionami brzuch, kołysząc się lekko, żeby zatrzymać trochę ciepła w ciele.

Moje myśli dryfowały jak dym. Próbowałam przypomnieć sobie jakie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie