Rozdział 28

PUNKT WIDZENIA DEREKA

Przeciągnąłem palcami przez włosy, wpatrując się w papiery przede mną - papiery, które, muszę przyznać, widziały lepsze dni.

Spędziłem długie godziny w swoim biurze, przeglądając każdy plik i dokument, szukając i sprawdzając, czy nie znajdę gdzieś jakichś pieniędzy, może przeoc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie