Rozdział 280

Punkt widzenia LIAMA

W momencie, gdy Memphis uniósł ręce, poczułem zmianę w powietrzu. Jego magia była potężna i dusząca. Aura przypominała dym dławiący płuca. Ciemna energia krążyła wokół jego dłoni.

Moje instynkty krzyczały, bym się ruszył, bym ją chronił.

„Natalie!”

Zrobiłem krok do przodu, ale n...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie