Rozdział 285

PUNKT WIDZENIA NATALII

Ciepło.

To było pierwsze, co poczułam. Czułam to wszędzie wokół mnie, nawet gdy moje ciało nadal było ciężkie. Moje powieki drgnęły i powoli, boleśnie, zmusiłam je do otwarcia.

Światło było łagodne.

Zaskakująco, światło nie oślepiało moich oczu.

Przez chwilę nie wiedziałam, gd...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie