Rozdział 32

PERSPEKTYWA ELIZY

Usta Aleksandra na moich były jak niebo.

Smakował słodko. Smakował jak wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam. Mogłabym się upić samymi jego pocałunkami.

Każdy centymetr mojej skóry mrowił, gdy mnie dotykał. Jego ręce wędrowały powoli, drażniąc mnie wzdłuż talii.

Jego palce były le...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie