Rozdział 38

POV ELIZY

W chwili, gdy weszłam do sali bankietowej Dereka i Mai, wszystkie oczy zwróciły się na mnie.

Słyszałam westchnienia w tłumie i ich szepty. Czułam ich spojrzenia, ciekawość, osądy, ale przede wszystkim podziw.

Miałam na sobie długą białą suknię, która idealnie podkreślała moje kształty. Szł...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie