Rozdział 44

PERSPEKTYWA ELIZY

Po spotkaniu z Aleksandrem nie traciłam czasu i wróciłam do swojej watahy.

Miałam jasno określony cel.

Weszłam do gabinetu, gdzie już czekali na mnie moja zaufana Beta, Lily, i Gamma, Frederick.

Ich wyrazy twarzy były nieczytelne, ale czułam ich niepokój.

"Jak idą prace nad odbudow...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie