Rozdział 52

POV ELIZY

Poranne powietrze było chłodne na mojej skórze, gdy zmierzałam do centrum rekrutacyjnego.

Idąc, nie mogłam przestać myśleć o Aleksandrze. To, jak mnie sprawiał, że czułam się inaczej. Jego dotyk sam w sobie mógł rozpalić moją skórę w najlepszy możliwy sposób.

Wszystko w nim, w nas, wydawał...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie