Rozdział 57

PERSPEKTYWA ELIZY

Ponowne spotkanie z przyjaciółmi po tak długim czasie było jak powiew świeżego powietrza.

Pierwsze godziny spędziliśmy na nadrabianiu zaległości, opowiadaniu historii i śmianiu się, jakby czas się zatrzymał.

Ale bez względu na to, jak dobrze się bawiłam, wojna nadal była w moich my...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie