Rozdział 64

PERSPEKTYWA ELIZY

Obudziłam się powoli.

Moje ciało było ciężkie od zmęczenia, a umysł niechętnie wyrywał się z głębokiego, tak bardzo potrzebnego snu.

Pierwsze, co zauważyłam, to ciepło.

Moje powieki zamrugały, a widok baldachimu nade mną sprawił, że wstrzymałam oddech.

Łóżko Aleksandra.

Uświadomien...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie