Rozdział 68

PERSPEKTYWA ELIZY

Po naszej szczerej rozmowie, Alexander spojrzał głęboko w moje oczy.

Dopiero gdy wyciągnął rękę i delikatnie przesunął palcem po moim ramieniu, zauważyłam zaschniętą krew na mojej skórze.

Jego szczęka się zacięła. "Nie powinnaś siedzieć w tym brudzie," powiedział cicho.

Zanim zdąży...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie