Rozdział 70

PUNKT WIDZENIA ELIZY

Pole bitwy wciąż cuchnęło krwią i potem. Moje ciało bolało.

Moje mięśnie krzyczały z wysiłku walki, ale adrenalina wciąż płynęła w moich żyłach.

Zimno powinno ranić moją skórę, ale ledwo je czułam. Nie wtedy, gdy go zobaczyłam.

Aleksander.

Szł w moją stronę powoli, ciężko oddych...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie