Rozdział 30

Emily zerknęła na paralizator w swojej dłoni, a potem spojrzała na rozbawione oczy Charlesa, trochę zbita z tropu.

— Z czego się tak uśmiechasz?

— Po co ci to było? — Charles wskazał paralizator.

Emily i tak była drobniutka, a ten poręczny paralizator w jej ręce wyglądał wyjątkowo na duży i topo...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie