Zemsta Zhańbionej Dziedziczki

Zemsta Zhańbionej Dziedziczki

Natalia Ruth · Zakończone · 307.5k słów

1k
Gorące
5.5k
Wyświetlenia
225
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Tej nocy, kiedy pazurami wydrapywałam się z piekła, moja rodzina urządzała imprezę.

Siostra, którą o mało co przypłaciłam życiem, chodziła w mojej ulubionej sukience i przyklejała się do mojej szkolnej miłości.

Moi własni rodzice nazwali mnie wstydem rodziny i zatrzasnęli mi drzwi przed nosem…

Rozdział 1

—Emily Windsor, kiedy zabiłaś tamtego człowieka, czy on był w stanie się bronić? Czy twoje osobiste bezpieczeństwo było realnie, poważnie zagrożone?

—Musisz się porządnie zastanowić, zanim odpowiesz na te pytania. Od nich zależy kwalifikacja sprawy — obrona konieczna czy zabójstwo bez działania w obronie.

W pokoju przesłuchań Emily Windsor siedziała na krześle dla podejrzanej, bezradnie zadzierając głowę ku ostrej lampie biurkowej, która raziła ją prosto w twarz, i ku dwóm surowym policjantom siedzącym naprzeciwko.

Drgnęły jej palce, ale ruch był ograniczony kajdankami zaciśniętymi na nadgarstkach. Wargi miała suche i popękane, kiedy z trudem wykrztusiła:

—Ja…

Tak dawno się nie odzywała. Jej psychika wyraźnie wisiała na włosku — włosy posklejane przy twarzy, ubrania podarte i podziurawione, odsłonięta skóra pokryta nawarstwionymi siniakami i strupami, jakby każdy ślad krzyczał o nieludzkich torturach.

Gdyby nie była przypięta do krzesła kajdankami, już dawno skuliłaby się w kącie i próbowała zniknąć, tak jak robiła to podczas niezliczonych pobić.

Detektyw, ten mężczyzna, podniósł teczkę i powiedział twardo:

—Mam raport z sekcji zwłok mężczyzny, którego zabiłaś. Zginął w makabryczny sposób. Skłaniamy się ku temu, że to było przekroczenie granic obrony koniecznej. Kiedy ustalimy charakter sprawy, poniesiesz odpowiedzialność karną.

Zanim Emily zdążyła odpowiedzieć, detektywka nie wytrzymała i warknęła ze złością:

—Ten facet nie był człowiekiem, tylko zwierzęciem — demonem chodzącym po ziemi! Po tych wszystkich potwornościach, po tym, co robił… nawet gdyby zdechł sto razy, to i tak byłoby mało!

Detektyw odparł lodowato:

—Opanuj się. Jesteśmy w pracy. Nie mieszaj do sprawy prywatnych emocji.

—Jak mam się opanować? Ten skurczybyk skrzywdził tylu niewinnych ludzi. Powinien gnić w piekle!

Ta ostra wymiana zdań sprawiła, że Emily lekko przechyliła głowę. Wpatrywała się w zaschniętą krew zaschniętą na dłoniach i nagle przypomniała sobie kobietę, która umarła w tamtej kałuży krwi.

Zaczęła powoli opowiadać o tym, co przeżyła.

Wszystkie były więźniarkami w tej podziemnej piwnicy.

Setki kobiet upchniętych w ciasnej, pozbawionej słońca przestrzeni — ciemno, wilgotno, bez nadziei. Jak w jakiejś norze, gdzie czas się nie liczy.

Banda przestępców traktowała je jak bydło, biła i wykorzystywała, kiedy tylko miała kaprys. Na ścianach wisiały baty z kolcami, a obok nich niezliczone pałki elektryczne.

Każda osoba uwięziona tam miała ten sam wyraz bezsilnego otępienia — oczy puste, zalane rozpaczą.

Emily była zamknięta razem z tymi kobietami.

Codziennie rozdzierali im skórę batem do żywego. Chcieli je złamać, aż staną się potulne jak oswojone zwierzęta.

Tylko jedna osoba była dla niej dobra — wątła kobieta, która codziennie po kryjomu odkładała dla niej kęs jedzenia. Bez niej Emily umarłaby już dawno, cicho, bezimiennie, w tym smrodzie wilgoci i strachu.

Ale tamta kobieta zginęła od noża.

A co było potem? Emily nie potrafiła tego sobie wyraźnie odtworzyć.

Pamiętała tylko czerwień wszędzie — metaliczny zapach krwi, który uderzał z każdej strony i dusił ją, jakby chciał ją połknąć w całości.

Kiedy odzyskała przytomność, zobaczyła mężczyznę, który dostał setki ciosów nożem — martwego, bez cienia wątpliwości.

Nóż w jej dłoni był zabrany jemu.

Słuchając Emily, serce detektywki robiło się coraz cięższe od smutku i współczucia.

—Znamy już szczegóły tego, co się stało. Możesz wracać do domu. Jeśli będziemy czegoś potrzebować, odezwiemy się.

Emily nie powiedziała ani słowa, kiedy wstała z krzesła. Detektywka odpięła jej kajdanki.

Gdy tylko wyszła z komisariatu, z góry spłynęło na nią słońce. Emily odruchowo uniosła rękę, żeby zasłonić oczy.

Po tak długim uwięzieniu nie była już przyzwyczajona do dziennego światła.

Kiedy wzrok jej się przyzwyczaił, opuściła dłoń i zauważyła maybacha odjeżdżającego spod komisariatu.

Rozpoznała ten samochód.

Człowiek w tym aucie wyrwał ją z piekła, a potem zawiózł prosto na komisariat.

Policjantka stała obok i zapytała:

— Masz na sobie sporo zaschniętej krwi. Chcesz się ogarnąć? Znajdę ci łazienkę.

Emily powoli pokręciła głową, a gardło miała zdarte, jakby każde słowo ocierało się o papier ścierny.

— Chcę wrócić do domu i umyć się. Dziękuję.

Detektyw skinęła głową.

— Twoi rodzice będą tacy szczęśliwi, że wróciłaś.

Usta Emily wygięły się w łagodny uśmiech.

Powrót do domu był jedyną motywacją, która trzymała ją przy życiu.

W drodze do posiadłości Windsorów serce miała nienaturalnie lekkie, jak ptak, który wreszcie wyrwał się z klatki.

W końcu mogła wrócić do rodziny.

Ale te piękne marzenia prysły w chwili, gdy zobaczyła gwar i żywą atmosferę w posiadłości Windsorów.

Dziś najwyraźniej był dzień, kiedy Windsorowie wyprawiali wielkie przyjęcie.

Odruchem spojrzała w dół na wciąż spuchnięte pręgi po biczu na swoich rękach.

To był przecież jej dom, a jednak Emily nagle zabrakło odwagi, żeby wejść. Nogi miała jak z ołowiu.

Impreza była wyjątkowo wystawna, goście wchodzili i wychodzili bez przerwy.

Wkrótce ktoś zauważył Emily.

— Wygląda znajomo… jak najstarsza córka Windsorów, ta porwana lata temu!

— Rzeczywiście podobna, ale czy ona nie umarła?

— No, ja słyszałem, że zmarła na jakąś chorobę po tym, jak ją katowali w tej bandyckiej organizacji.

Szepty rozniosły się jak pożar na suchych trawach.

Po chwili z domu wyszli Wayne Windsor i Bianca Windsor. Gdy tylko zobaczyli Emily, na ich twarzach pojawił się szok i niedowierzanie.

Żadne z nich nie podeszło. Po prostu stali i gapili się na Emily w osłupiałej ciszy.

— Mamo. Tato. — Emily przełknęła żal, który ścisnął jej gardło, i zawołała ich.

Bianca pierwsza oprzytomniała, odpowiadając z wyraźnym skrępowaniem:

— Emily… naprawdę żyjesz i wróciłaś do domu. Myśleliśmy, że już nigdy cię nie zobaczymy.

Choć Bianca to powiedziała, nie zrobiła w jej stronę ani kroku.

Dzieliło je tylko kilka kroków, a jednak ta odległość brzmiała jak coś nie do przeskoczenia — jak niewidzialna przepaść.

Wayne patrzył na Emily z mieszaniną uczuć.

— Dobrze, że wróciłaś. Dobrze, że wróciłaś.

Te słowa były uprzejme, chłodne i odległe. Jakby mówił do kogoś obcego.

Emily spodziewała się radości i szczęścia na twarzach rodziców, ale zobaczyła tylko błysk obrzydzenia w ich oczach i ledwie skrywane poczucie wstydu.

Kiedyś była ich złotym dzieckiem, oczkiem w głowie.

A teraz stała się hańbą — taką, która ściągnie wstyd na rodzinę Windsorów.

W tym momencie z domu wyszli też Laura Windsor i Lucas Smith.

Laura miała na sobie piękną, drogą suknię jak dla księżniczki. Choć była adoptowana, traktowano ją wyraźnie nie gorzej niż rodzoną córkę.

— Mamo, tato, czemu stoicie przy wejściu? Mamy sporo gości, a Lucas i ja zaczynamy nie wyrabiać.

Dopiero gdy to powiedziała, zauważyła Emily, a w jej głosie zabrzmiało niedowierzanie.

— Emily?

Szepty dookoła przybrały na sile.

— To jednak ta najstarsza córka porwana tyle lat temu. Po takim czasie w niewoli kto wie, z iloma facetami była.

— Popatrzcie na jej skórę… lepiej trzymajmy się z daleka. Może ma jakąś zakaźną chorobę.

— Przyszliśmy na przyjęcie, a nie po to, żeby złapać jakieś paskudztwo.

— Taka córka, co wraca żywa, to większy wstyd, niż gdyby tam zdechła.

Od tych rozmów twarz Emily robiła się coraz bledsza.

Spojrzała na Lucasa z ostatnią iskierką nadziei. Byli zakochani od dziecka — nawet obiecali sobie, że kiedy dorosną, wezmą ślub.

Ale Lucas uciekł wzrokiem.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

29.9k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

106.2k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

97.5k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

107.5k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

56.7k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Projekt Więzień

Projekt Więzień

751.1k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

284.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.7k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

544.6k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

451.8k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

267.6k Wyświetlenia · W trakcie · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."