Rozdział 92

Wobec zdezorientowanej miny Emily Gregory nie trzymał jej w niepewności. Podsunął okulary przeciwsłoneczne na czubek głowy i klepnął dłonią kierownicę.

– To auto mojego wujka. Fajne, co?

– Twój wujek jest bogaty?

– No, daje radę. Dla niego taki wóz to żaden wydatek.

Gregory pokręcił głową, jakby...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie