Th

ARIANA

Rano obudziłam się sama w łóżku. A raczej, w naszym łóżku. To już zepsuło mi humor. Był zbyt wrażliwy, a ja tego nie chciałam. Chciałam, żeby wziął odpowiedzialność za swoje błędy. Powoli wyczołgałam się z łóżka i ruszyłam w stronę łazienki. Wzięłam prysznic, a ponieważ było mi trochę gorąco...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie