128

ARIANA

Minęło kilka tygodni odkąd zamieszkałam u Aleksandra. Zajmował się mną, karmił mnie i dawał ubrania. Byłam wdzięczna za jego pomoc. Był hojny i potrafił pomóc mi w potrzebie. Byłam szczęśliwa, że mogłam z nim zostać. Zyskałam nowego przyjaciela, który nie był złośliwy, głupi i wredny.

Przyg...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie