140

ARIANA

Spędziłam w swoim pokoju długie godziny, siedząc na łóżku jak jakaś wariatka i czekając, aż wróci. Enzo nie wrócił ani razu. Słyszałam, jak rozmawia ze swoją córką, jak się śmieje, gdy się z nią bawi. Zaciskałam zęby tak mocno, że aż bolała mnie szczęka, a w oczach miałam łzy — piekły okrutn...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie