155

GENEVIEVE

Byłam w domu stada. Trzymałam w ręku worek z lodem. Próbowałam pozbyć się siniaków na twarzy. Moja wilczyca przestała leczyć jakiekolwiek rany, które dostałam od niego. Była zbyt słaba, by nawet uratować moje serce przed samounicestwieniem, bo zakochałam się w mężczyźnie, który o mnie nie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie