171

ARIANA

Rozłożyłam ramiona i zamknęłam oczy. Byłam całkowicie na jego łasce. Gdyby mnie puścił, mogłabym spaść z dwudziestego piętra i umrzeć straszną śmiercią. Ale wiedziałam, że tego nie zrobi. Jedną ręką obejmował mnie w talii, a jego pięść była zaciśnięta na jednym z metalowych prętów balustrady...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie