199

PERSPEKTYWA ERIKI:

Zatkało mnie, gdy poczułam, jak ktoś bierze mnie na ręce. Odwróciłam twarz i zobaczyłam, że jestem w ramionach Alfy Kadena. Podniósł mnie i niósł w stylu ślubnym. Nie powiedziałam ani słowa. Wyniósł mnie z lochów. "Gdzie jest twój pokój?" zapytał cicho, nie patrząc na mnie. Byłam...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie