200

PERSPEKTYWA ERIKI:

Po kilku minutach usiadł na łóżku, a ja skończyłam siedząc na jego kolanach. Otworzyłam oczy, a moje serce zrobiło mały fikołek z nieznanego powodu. Zobaczyłam, że patrzy na mnie z figlarnym uśmiechem na twarzy. Zdezorientowana zmarszczyłam brwi, patrząc mu w oczy. "Co! Zapomniał...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie