Wbrew jej woli

ARIANA

Walczyłam z nim. Byliśmy na tylnym siedzeniu jego samochodu. Monty prowadził. Enzo trzymał mnie mocno, wbrew mojej woli. „Enzo! Proszę, posłuchaj mnie raz. Przysięgam, nigdy cię nie zdradziłam. Nigdy. Proszę, posłuchaj mnie. To jest twoje dziecko w moim brzuchu.” Błagałam go jeszcze raz, zap...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie