Rozdział 104

Gdy tylko wypowiedział te słowa, zdjął mój płaszcz i rzucił go gdzieś w pokoju, a jego własny zaraz za nim.

  Jego usta wróciły na moje, powoli i zmysłowo. Nie spieszył się, dotykał mnie jak mężczyzna, który miał cały czas na świecie.

  Jego ręka ścisnęła moją lewą pierś, bawiąc się nabrzmiałym sutk...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie