Crescendo

BLANCA

Jared nie chciał odejść, dopóki Max nie obiecał, że wstanie z łóżka i dołączy do niego na rozmowę w salonie na dole, więc cicho wycofałam rękę z kolan Maxa, mimo że próbował ją tam zatrzymać. Musiałam go uszczypnąć, żeby puścił moją pięść, a w momencie, gdy to zrobiłam, oczy Maxa zmien...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie