
Zniewolona przez mojego Alfa Partnera
Jaylee · W trakcie · 74.7k słów
Wstęp
Drżę, patrząc na mojego najnowszego potwora błagalnym wzrokiem. "Więc mnie odrzuć i nie będziemy."
"Jeśli to zrobię, równie dobrze mogę cię stracić."
"Dobrze."
On drgnął, a jego oczy zmieniły się w płynne złoto, gdy mnie badał. "Nie. Nie dam ci ucieczki."
"Więc ja cię odrzucę!" mówię, a gniew gotuje się w moim wnętrzu.
Chwyta mnie za gardło, a iskry rozgrzewają moją skórę. "Zrób to, a wrzucę cię z powrotem do więzienia i zapomnę, że kiedykolwiek istniałaś." Patrzy na moje usta, jego oczy stają się czarne, gdy mówi: "Nie mogę cię odrzucić, dopóki nie będę miał dziedzica."
"Będziesz musiał mnie do tego zmusić!" syczę.
Śmieje się mrocznie. "Nie od ciebie. Od mojej przyszłej Luny."
Nie mogę powstrzymać bólu, który czuję, gdy to mówi. Moja klatka piersiowa płonie, a łzy zasnuwają mi wzrok. Co gorsza, on to zauważa i jego twarz łagodnieje.
Tak szybko znów jestem wściekła. "Więc cię zabiję."
Uśmiecha się złośliwie, pochylając się, aż jego usta zawisają nad moimi. "Proszę bardzo, spróbuj. Bo kiedy ci się nie uda, wyładowam swój gniew na twoim słodkim małym tyłku."
Blanca ma zostać stracona za morderstwo. Kiedy w końcu nadchodzi ten moment, wyczuwa swojego partnera. To nowy Alfa, Max, brat człowieka, którego zabiła. Gdy Max przerywa egzekucję, pojawia się iskierka nadziei, aż do chwili, gdy Max ogłasza, że zamierza sprawić, by cierpiała. Kiedy mściwy spisek grozi odebraniem Blance na zawsze, czy Max zaryzykuje wszystko, by mieć ją bezpieczną w swoich ramionach? Czy Blanca umrze, nigdy nie poznając jego prawdziwych powodów, dla których ją ocalił?
Rozdział 1
BLANCA
Jutro są moje urodziny.
Ja, Blanca Ceuran, w końcu będę miała osiemnaście lat. A przynajmniej bym miała, gdyby pozwolono mi żyć.
Jednakże, zostanę stracona, gdy zegar wybije dwunastą. Północ. Za zabójstwo pierworodnego syna Alfy.
Po ośmiu długich latach spędzonych w najniższych lochach Więzienia Stada Cieni, moja dusza wreszcie zostanie uwolniona. Odpowiem za swoją zbrodnię z radością, bo myśl o jeszcze jednej nocy w tej zimnej, wilgotnej celi doprowadza mnie do szaleństwa. Pragnę być z moją siostrą, wysoko w niebiosach. Jeśli to faktycznie tam, gdzie ona jest. Może tam, ona i ja będziemy miały nasze wilki. W przeciwieństwie do tego miejsca, gdzie nigdy ich nie miałyśmy.
Widzicie, około stu lat temu, na ziemiach Zmiennokształtnych pojawiła się choroba. Choroba, która zabiła bestie w nich i pozbawiła ich dziedzictwa. Kiedy plaga skończyła niszczyć ziemię, większość myślała, że zagrożenie minęło, ale się mylili. Następne pokolenie Zmiennokształtnych doświadczyło mutacji w swoich genach. Dzieci rodziły się bez zdolności przemiany, przeklęte białymi włosami, które stały się hańbą rodziny. Z biegiem lat te dzieci zaczęto nazywać Bezprzemiennymi. Najniższymi z najniższych.
Nawet Omegi i Samotnicy mieli więcej praw niż Bezprzemienni.
Więc wyobraźcie sobie, jak czuli się moi rodzice, kiedy urodzili nie jedną, ale dwie bezprzemienne dziewczynki. Zostali odrzuceni przez stado i w rezultacie wyrzucili moją siostrę i mnie, gdy miała czternaście lat, a ja pięć. Zostaliśmy wysłane na Obrzeża. Na sam skraj ziem stada, gdzie nic nie rośnie i nikogo nie obchodzi, czy żyjesz, czy umierasz.
Ale moja siostra, Reanna, dobrze się mną opiekowała. Polowała na to, co niewiele jedliśmy, i pracowała do upadłego jako zwiadowca graniczny dla samego Alfy. Przez pięć lat żyłyśmy w spokojnej egzystencji. Nigdy nie miałyśmy więcej niż siebie nawzajem, ale byłyśmy za to wdzięczne.
Pewnego dnia, Obrzeża odwiedził najstarszy syn Alfy Roberta, Drake. Przybył z małą grupą wilków Gamma na rozkaz Alfy, aby przeprowadzić coroczny spis. Wszystkich Bezprzemiennych wywoływano z ich chat i kazano stać na baczność. Kiedy przyszła nasza kolej, Drake rozkazał mojej siostrze wejść do środka, podczas gdy jego przyjaciele Gamma pozostali na zewnątrz, kończąc spis. Na początku nie myślałam o tym zbyt wiele. W rzeczywistości byłam nawet pod wrażeniem, że syn Alfy chce porozmawiać prywatnie z moją siostrą.
Ale kiedy ściany chaty zaczęły drżeć, a ja usłyszałam krzyki Reanny, wślizgnęłam się do środka. Miałyśmy jedno łóżko, które dzieliłyśmy, słomiany materac na ziemi, z jednym futrem na przykrycie. Moja siostra leżała tam pod Drake'iem, płacząc, gdy ją gwałcił, szlochając z bólu, podczas gdy on jęczał z rozkoszy.
Gniew płonął we mnie, ale pozostawałam cicha, obserwując. Wtedy, jak szept na wietrze, głos przemówił w mojej głowie.
Powiedział, "Będziesz teraz sama, dziecko, twoja siostra umrze tego dnia. On już ją otruł, a ona jest już bliska śmierci, ale musisz się zemścić. Ukradnij sztylet z jego spodni i podetnij mu gardło. A potem, kiedy cię wreszcie zobaczy, wbij go w jego serce i uwolnij swoją siostrę."
Skinęłam głową na odpowiedź, nigdy nie mając wątpliwości, że to musi być zrobione.
To było jak w transie, gdy zbliżałam się do niego, jakby jakaś inna siła przejęła kontrolę nad moim ciałem. Zauważyłam sztylet przymocowany do tylnej części jego pasa i łatwo go wyciągnęłam. Drake był zbyt pochłonięty, by zauważyć taką małą dziewczynkę jak ja. Potem podeszłam do niego od tyłu i przecięłam mu gardło tak szybko i zręcznie, jakby mnie szkolono do zabijania.
Krew zaczęła płynąć z niego, pokrywając jego ciało i ciało mojej siostry. Zakrztusił się, a potem podniósł, szukając swojego napastnika, a ja wbiłem sztylet w jego pierś. Drake upadł natychmiast, jego skóra dymiła i paliła się, gdy wił się z bólu.
Ostatnie spojrzenie w oczy mojej siostry to wszystko, co mi zostało, bo w następnej chwili uśmiechnęła się do mnie i zamarła. Upadając na jej półnagie ciało, płakałem i płakałem, pozostając tam, aż Gammy przyszły, aby zabrać syna Alfy.
Do dziś nie mam pojęcia, jaka trucizna zabiła moją siostrę, a gdy wspomniałem o tym podczas przesłuchania, zostałem całkowicie zignorowany.
A ten głos... ten miękki, melodyjny szept... nigdy więcej do mnie nie przemówił.
Później dowiedziałem się, że to były osiemnaste urodziny Drake'a, a sztylet, którego użyłem, był nie tylko srebrny, ale również pokryty trucizną. Prezent od jego ojca, aby chronić go przed Łotrami i pomóc strzec bezbronnych. Jakie to ironiczne, że taki prezent skończył chroniąc bezbronnych, przed nim.
Zostałem aresztowany i zamknięty bez procesu. Skazany na więzienie do moich osiemnastych urodzin, po których miałem zostać publicznie stracony.
Żyłem tutaj, w tym betonowym piekle, zbyt długo i w końcu nadszedł mój czas.
Nie mogę się doczekać, żeby być wolnym.
MAX
W końcu nadszedł czas, aby zemścić się za śmierć mojego brata, a mojego ojca nawet tu nie ma, żeby to zobaczyć. Co za cholernie zmarnowana szansa.
Mój ojciec, Alfa, został zamordowany miesiąc temu przez wilka z rywalizującej watahy. Beta, który nie był zadowolony ze swojej roli drugiego dowódcy i usłyszał, że mój ojciec stracił swojego dziedzica. Przybył tutaj i rzucił wyzwanie mojemu ojcu o kontrolę nad naszą watahą, zabijając go w ciągu pierwszych pięciu minut i myśląc, że wygrał. Przyjechałem do domu akurat na czas, żeby zobaczyć, jak głowa mojego ojca zostaje oderwana od jego ciała.
Naturalnie, pozwoliłem, aby gniew przejął kontrolę i przemieniłem się bez chwili zastanowienia. Najwyraźniej ten Beta nie miał pojęcia, że mój ojciec miał młodszego syna, a w momencie, gdy zdał sobie sprawę, że będzie musiał walczyć ponownie, próbował uciec. Nie zaszedł daleko.
Teraz siedzę tutaj, jako Alfa Watahy Cieni. Obciążony obowiązkiem wykonania wyroku na dziewczynie, która została uwięziona w wieku dziesięciu lat.
Dziesięciu!
Bogini, co mój brat zrobił, żeby zasłużyć na jej gniew? Gniew dziecka?
Z tą myślą jadę do więzienia, aby zobaczyć tę dziewczynę po raz pierwszy. Nie że to będzie miało znaczenie na końcu. Ale ktoś powinien wysłuchać jej wersji historii przed jej śmiercią, żeby przynajmniej raz została opowiedziana.
Kiedy podjeżdżam do opuszczonego kamiennego kompleksu, przypomina mi się, jak stary jest. Z zewnątrz wygląda prawie jak opuszczony budynek w różnych stanach rozkładu. Nieliczne plamy trawy wokół niego są rzadkie i żółte, zwiędłe pod dużą kopułą wiecznie zielonych drzew, które cieniują obwód. W momencie, gdy wchodzę do środka, jestem prowadzony na dół. Do lochów celi śmierci, gdzie nigdy nie świeci słońce, a ściany są zamarzniętymi blokami lodu zimą.
Gdy moje buty powoli stukają o kamienną podłogę, rząd świateł włącza się dla mnie, oświetlając cztery samotne cele po lewej stronie.
Tam stoi, około czterech stóp za grubymi, srebrnymi stalowymi kratami. Zabójczyni Drake'a. Najbardziej znana więźniarka w terytorium Watahy Cieni.
Kaskada długich białych włosów oprawia twarz morderczyni mojego brata, opadając jak lśniący wodospad daleko poniżej jej pasa. Elektryzujące niebieskie oczy - jakich nigdy wcześniej nie widziałem - są zacienione długimi, ciemnymi, piórkowymi rzęsami. Przeszywają mnie spojrzeniem i widzę jej twarz.
Nagle żałuję, że tu przyszedłem. Nigdy nie powinienem był dać jej twarzy.
Powinienem był zostać w domu i zostawić to w spokoju.
Bo o północy, gdy straci głowę, wszystkie te wspaniałe włosy zostaną obcięte przy szyi.
A najpiękniejsza istota, jaką kiedykolwiek widziałem, będzie martwa.
Ostatnie Rozdziały
#71 Szczególny zaszczyt
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#70 Podwodny
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#69 Żywność dla robaków
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#68 Ten kokos
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#67 Zły mózg
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#66 Serenada mojej głupoty
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#65 Dobre zagadki
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#64 Węże w trawie
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#63 Przebudzenie
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#62 Chwasty
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zaproszenie śmierci
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Zawłaszczona przez Miliardera
Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.
„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”
„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.
Przełknęłam ślinę z trudem.
Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.
I podpisałam.
Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.
Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.












