Rozdział 101 BIEGNIJ KRÓLIK, BIEGNIJ

Biegnę...

Biegnę, kurwa, jak szalona, aż płuca mam jak w ogniu!.. Aż tunel wokół mnie rozmazuje się w smugi ciemności i migoczącego światła latarni, gdy moje bose stopy dudnią o zimną kamienną posadzkę!

W lewo... W prawo... kolejny zakręt w tym niekończącym się labiryncie tuneli—nieważne, kurwa... N...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie