Rozdział 35 GRANIE W BRUDNE

W chwili, gdy język Luciena prześlizguje się po jego palcach, smakując moje łzy… coś we mnie pęka.

To nie jest tylko sam ten gest… To ten sposób, w jaki trzyma mój wzrok, kiedy to robi… jakby próbował czegoś, co już do niego należy.

Oddech mi się urywa… A ciało mnie zdradza, wstrząsając się gwałto...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie