Rozdział 135

Stella drżała ze strachu.

W jej oczach, Mateusz był jak diabeł z piekła rodem.

Od początku do końca, jego wyraz twarzy był przerażający, gdy się złościł.

Nigdy jednak nie spodziewała się, że pewnego dnia zezłości się z jej powodu.

W tej chwili oczy Mateusza były przekrwione, a zimna aura promien...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie