Rozdział 258 Nadal się nie wyznaje

Dwóch umundurowanych funkcjonariuszy ruszyło szybko, każdy chwytając jedno z ramion Quintona. Walczył jak uwięzione zwierzę, wyrywając się z ich uścisku, jego głos wznosił się w desperackim warkocie.

"Jakie krytyczne pliki? Sam mówiłeś, że raport był błędny - jest bezwartościowy!"

Zwrócił swoją fu...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie