Żona na kontrakcie miliardera

Żona na kontrakcie miliardera

Lecia Wipere · W trakcie · 438.8k słów

635
Gorące
40.7k
Wyświetlenia
600
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Mogę mieć rekord świata za najdziwniejszy powód do wzięcia ślubu.
Aby zemścić się na moim zdradzającym byłym, miałam nieprzemyślany jednorazowy romans na jego przyjęciu zaręczynowym.
Mój pyszny błąd? On—najbogatszy, najbardziej bezwzględny CEO w mieście.

Teraz szantażuje mnie, aby podpisać tymczasowy kontrakt małżeński.
On potrzebuje żony do realizacji swoich planów. Ja potrzebuję ucieczki od mojego rozpadającego się życia.

Umowa była prosta: bez uczuć i czyste rozstanie po pięciu miesiącach.
Ale mężczyzna, który żądał tego układu, łamie teraz każdą zasadę.
Powiedział, że to biznes, więc dlaczego walczy, aby nasze tymczasowe małżeństwo było trwałe?

Rozdział 1

Pierwszy promień porannego światła przeciął ciężkie zasłony, aż zaszczypały Kennedy powieki.

Kac dudnił jej w czaszce jak młot pneumatyczny. Obcy sufit i rześki zapach męskiej wody kolońskiej w powietrzu potwierdzały druzgocącą prawdę, z którą najbardziej nie chciała się zmierzyć.

Wczoraj w nocy kompletnie straciła kontrolę.

Na przyjęciu zaręczynowym Jamesa Smitha — mężczyzny, którego kochała przez dwa lata — i jego bogatej narzeczonej z towarzystwa, upiła się na umór, a potem złapała pierwszego lepszego faceta, jakiego znalazła...

Naomi wstrzymała oddech, ostrożnie unosząc róg kołdry.

Mężczyzna obok niej wciąż spał, a jego profil był ostry i wyraźnie zarysowany. Nawet przez sen ściągnięte brwi biły czymś groźnym, jakby całym sobą mówił: „Trzymaj się z daleka”.

Ledwo postawiła stopy na lodowato zimnej podłodze, próbując zwiać, póki śpi, gdy nagle jakaś rozpalona dłoń zacisnęła się na jej nadgarstku z miażdżącą siłą.

Uścisk był nieustępliwy, nie do wyrwania się.

Serce Naomi oszalało, a ona zastygła w bezruchu, nie mając odwagi się odwrócić.

Za jej plecami odezwał się niski, hipnotyzujący głos, chropawy od snu, a jednak krystalicznie wyraźny.

— Próbujesz uciec po tym, jak się ze mną przespałaś?

Twarz Naomi zapłonęła purpurą.

— Proszę pana, wczoraj to był błąd — powiedziała, udając opanowanie. — Jesteśmy dorośli. Nie będę panu więcej zawracać głowy.

— Błąd? — głos mężczyzny stał się jeszcze niższy. — Tak twierdzisz?

— Tak, błąd. Byłam pijana i nic nie pamiętam. Jesteśmy dorośli — nie róbmy z tego telenoweli.

Kiedy to mówiła, do głowy wdarły jej się urywki poprzedniej nocy — jak kurczowo się go trzymała, błagając, żeby się z nią kochał. Nie mogła uwierzyć, że ma w sobie taką dziką stronę!

Żenada nie do opisania!

Wmawiała sobie, że to musiało być jakieś jej drugie „ja”, które przejęło stery. Najgorsze było to, że straciła dziewictwo w tak bezmyślnej mgle!

Naomi wzięła kilka głębokich oddechów, żeby się uspokoić, i próbowała brzmieć lekko, na luzie.

Jeszcze raz spróbowała wyszarpnąć uwięziony nadgarstek.

— A jeśli ja chcę to skomplikować? — mężczyzna zacieśnił uścisk.

— Proszę pana, to pan tu wygrał los na loterii. Jestem na tyle wspaniałomyślna, że nawet nie żądam, żeby brał pan odpowiedzialność — nie uważa pan? — Naomi syknęła z bólu i musiała się odwrócić.

Wystarczyło jedno spojrzenie, a krew w żyłach jej zmroziło.

To był on — Jonathan Cavendish.

Władca Cavendish Corporation, najpotężniejszy i najbardziej wpływowy człowiek w kraju.

Plotki głosiły, że w interesach jest bezlitosny, a wobec kobiet lodowaty — trofeum, o które niezliczone panienki z towarzystwa biły się zaciekle, a i tak żadna nie potrafiła podejść na tyle blisko, by choć musnąć brzeg jego marynarki.

Co gorsza, rodzina Cavendishów i rodzina Smithów od lat były zajadłymi rywalami w biznesie.

James nie raz wypluwał to nazwisko przy niej przez zaciśnięte zęby.

W głowie Naomi zapanował kompletny chaos.

Spała ze śmiertelnym wrogiem swojego byłego? To już było poza wszelkim absurdem!

Jonathan usiadł, a jedwabne prześcieradło zsunęło się, odsłaniając wyrzeźbioną klatkę piersiową i ramiona.

Kilka wyraźnych, czerwonych zadrapań ostro odcinało się na jego skórze, milczącym dowodem wczorajszej namiętności.

Jego spojrzenie spoczęło na jej spanikowanej twarzy. Rozchylił wąskie usta, a ton pozostał pozbawiony ciepła.

— Więc to ty jesteś tą „pierwszą miłością”, którą James wyrzucił jak zużyty bilet?

Słowa spadły na Naomi jak policzek, a wstyd i upokorzenie zalały ją po czubek głowy.

Przygryzła dolną wargę, paznokcie wbiły jej się w dłonie, a ona nie była w stanie wydusić z siebie ani słowa.

Jonathan przyglądał jej się przez kilka sekund, po czym wstał, żeby się ubrać. Jego wzrok padł na nadgarstek i brwi ściągnęły mu się lekko.

Uniósł ramię, pokazując Naomi pusty mankiet koszuli.

„Te spinki do mankietów były robione na zamówienie. Na całym świecie jest tylko jedna para” — powiedział z metodycznym spokojem. — „Gdzie jest druga?”

W głowie Naomi zrobiło się pusto, a w uszach rozlało się ogłuszające, drażniące bzyczenie, jakby ktoś odpalił jej w czaszce zepsuty transformator.

Spojrzała w dół i zrozumiała, że diamentowa spinka z prawego mankietu koszuli mężczyzny zniknęła.

— Ja… ja nie wiem… — Naomi wpadła w panikę. Przerzuciła pościel, macała materac, przeczesywała podłogę, ale nie znalazła niczego poza ich porozrzucanymi, wygniecionymi ubraniami.

— Nie możesz znaleźć? — W tonie Jonathana nie było ani krzty emocji, a jednak powietrze w pokoju w jednej chwili zgęstniało, jak przed burzą. — W takim razie za to zapłacisz.

— Ile? — wypaliła Naomi, zanim zdążyła ugryźć się w język.

Chciała tylko załatwić to pieniędzmi i zniknąć z obecności tego człowieka natychmiast, najlepiej jak dym w komin.

Jonathan parsknął cichym, kpiącym śmiechem. — Panno Kennedy, myśli pani, że ja potrzebuję pieniędzy?

Serce Naomi opadło jej gdzieś do żołądka.

— Znajdź ją albo… — Jonathan pochylił się, a jego ciepły oddech musnął jej ucho z niebezpieczeństwem ostrym jak brzytwa. — zapłacisz sobą.

Po tych słowach zdjął koszulę i poszedł prosto do łazienki.

Naomi wykorzystała okazję. Chwyciła z podłogi zmiętą suknię wieczorową i ubrała się w rekordowym tempie, nawet nie zawracając sobie głowy porządnym zasunięciem zamka z tyłu. Potem, roztrzęsiona i w totalnym nieładzie, uciekła z hotelu.

W swojej pustej kawalerce z wynajmu osunęła się na podłogę, jakby ktoś odciął jej prąd. Była kompletnie wyssana z sił.

Telefon zawibrował nerwowo. Na ekranie uparcie migało imię jej najlepszej przyjaciółki: Grace Hernandez.

W chwili, gdy Naomi odebrała, przebił się przez słuchawkę ryk Grace: — Naomi, ty masz rozum?! Ty serio poszłaś na przyjęcie zaręczynowe tej obrzydliwej pary? Nie mówiłam ci, żebyś czekała na mnie w domu? Trzeba było im wczoraj zrobić nalot i rozwalić tę farsę!

Trzymając zimny telefon przy uchu, Naomi w końcu pękła. Łzy puściły, jedna za drugą, jakby tylko na to czekały.

Ona i James byli razem pięć lat — od studiów aż po pierwsze kroki w pracy. Wspierała go, kiedy budował się od zera, kiedy liczył każdą złotówkę i dopiero zaczynał łapać oddech.

Myślała, że idą w stronę ślubu, ale on odwrócił się do dziedziczki z towarzystwa — takiej, która mogła mu oszczędzić dwadzieścia lat harówki.

Przy rozstaniu James powiedział: „Naomi, przepraszam. Jestem zmęczony. Nie chcę już walczyć.”

Ot, tak — sprowadził ich wspólne lata do lekkiego: „jestem zmęczony”.

Jeśli ktoś był zmęczony, to Naomi. Tyle że prawda była prosta: on po prostu nie kochał jej dość mocno.

Wybrała go, na dobre i na złe — i to przyjęła. A teraz miała wrażenie, że została z tym „złym” sama.

Jesienny deszcz stukał o szyby, a całe miasto robiło się chłodne, wilgotne i nieprzyjemne, jak przystanek o świcie w listopadzie.

— Grace, u mnie okej, nie martw się — rzuciła i rozłączyła się, opierając wyczerpana plecami o ścianę. Nie chciała mówić już ani słowa.

W poniedziałek Naomi wróciła do „Starlight Media” z twarzą szarą, zmęczoną, jak po nieprzespanej nocy.

Ledwo weszła do windy, a dopadła ją biurowa plotkara. — Słyszałaś? Naszą firmę mają przejąć! Podobno to Cavendish Corporation!

Naomi potknęła się o własny krok.

Cavendish Corporation? Jonathan?

Jak to w ogóle możliwe, żeby taki zbieg okoliczności?

Przez cały dzień była nieobecna myślami. Surowa twarz Jonathana i jego słowa — „zapłacisz sobą” — czaiły się jej w głowie jak natrętna melodia, której nie da się wyłączyć.

Wieczorem Grace podjechała po nią swoim krzykliwym, czerwonym sportowym autem.

Poszły do swojej ulubionej knajpy z ostrym jedzeniem, gdzie palący ogień w ustach na chwilę znieczulił Naomi nerwy.

— I co z tego, że nas przejmują? Cavendish Corporation to gigant — będą lepsze benefity niż teraz. Idealna okazja, żebyś zmieniła otoczenie i na amen zapomniała o tym palancie Jamesie! — Grace nakręcała się z pasją.

Naomi uśmiechnęła się gorzko. Nie przejęcia się bała, tylko Jonathana.

W tej samej chwili ekran telefonu rozświetlił się.

Wiadomość z nieznanego numeru. Zaledwie kilka słów, a Naomi aż wstrzymała oddech.

Brzmiała: [Znalazłaś już moją spinkę?]

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

711.4k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

651.8k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

434.1k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

745.7k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

405.6k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

765.1k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

428.5k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

280.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?