Rozdział 25 Rozdział 25: Zamek króla elfów

Książę River

— Pilnuj języka! — warknąłem, pomagając Verbenie zsiąść, po czym sam zeskoczyłem z konia.

„Pupil”? Czy ona właśnie nazwała ją pupilem? No bezczelność. Jak ona śmiała!

— Och, książę River, cóż za rynsztokowy język! Nie masz pojęcia, jak obchodzić się z kobietą. Widać, że nigdy nie zna...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie