Związana z Bezwzględnym Elfim Księciem

Związana z Bezwzględnym Elfim Księciem

Kika_Nava · W trakcie · 196.3k słów

1.1k
Gorące
14.1k
Wyświetlenia
2.1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

W świecie, w którym elfy i ludzie od całych wieków prowadzą wojnę, proroctwo krępuje elfiemu księciu ręce. Może sięgnąć po tron tylko wtedy, jeśli poślubi kruchą, delikatną jak porcelana człowieczynę. Kiedy pewna ludzka rodzina oferuje rękę swojej najstarszej córki, dziewczyna ucieka, gdzie pieprz rośnie. To zmusza rodzinę, by zamiast niej oddać młodszą siostrę — Werbenę.

On zsyła Werbenę na odludny dom na końcu świata, porzucając ją tam aż do dnia, gdy osiągnie pełnoletność. Werbena ledwo przeżywa w nędzy i wśród przemocy.
Porzucona, zapomniana, niechciana.

Gdy wybucha wojna o sukcesję, książę zostaje przyparty do muru i musi wypełnić proroctwo. Szuka swojej zaniedbanej, schorowanej żony — a znajduje biedną kobietę, która trzyma się życia ostatkiem sił. I wbrew całemu rozsądkowi... ona jest jego przeznaczoną. Święta więź, zapomniana od setek lat. Jest straumatyzowaną kobietą, która nienawidzi go do szpiku kości.

Czy zdoła zasłużyć na jej przebaczenie?

Gdy jego bracia szarpią się o sukcesję, książę musi zmierzyć się z proroctwem, niespodziewaną przeznaczoną, wrogami, zdradami i wiszącą w powietrzu wojną.

Rozdział 1

Werbena

Legenda głosi, że elfy potrafią spełniać życzenia — te, które nosi się w najgłębszym zakamarku serca.

Byli naszymi sąsiadami za lasem, ale dla nich my byliśmy brudem.

— Nie idź, Magnolio. Błagam cię — wyszeptałam, kuśtykając, żeby dotrzymać kroku starszej siostrze.

— Zamknij się i nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy — warknęła, upychając do worka klejnoty i srebrne kandelabry.

— Układ z elfami się posypie i wszyscy będziemy w niebezpieczeństwie — sapnęłam. Mój pies, Tori, ciągnął za dół mojej sukienki.

— A wszystkim jest wprost cudownie oddać mnie tym potworom!

Elfy wierzyły w leśnych bogów i ich przepowiednie. Mówiono, że każdy rodzi się z jedną, a najmłodszy książę miał wywróżone, że musi poślubić człowieka — „kwiat odrodzony z ognia” — by sięgnąć po tron ojca. Nasze nazwisko brzmiało Feniks. Ona miała dwadzieścia lat, a jej imię było nazwą kwiatu.

Jej ciemny blond połyskiwał jak jedwab, kiedy podchodziła do balkonu. Nie mogła być aż tak zdesperowana.

— Magnolio!

Spoliczkowała mnie; jej piękna twarz wykrzywiła się w maskę nienawiści. Tori zaszczekał, więc kopnęła też jego.

— Słuchaj uważnie, ty mały chwascie. Mam gdzieś to miasteczko. I lepiej trzymaj język za zębami, bo wrócę i zamknę cię w schowku. Chciałabyś?

Pokręciłam głową. Ostatnim razem minęła cała doba, zanim ktokolwiek zorientował się, gdzie jestem.

— No i dobrze — powiedziała i kopnęła mnie na ziemię. Potem przeskoczyła przez balkon. Podniosłam się i zobaczyłam, jak ktoś ją łapie. Zaśmiała się, kiedy zniknęli w nocy.

Następnego ranka dom jakby zapadł się w sobie.

— Gdzie ona, do diabła, jest?

— Ślub jest dzisiaj! Jak ona śmie uciec?! — ryknął mój ojciec.

— Musimy jechać za nią — krzyknął mój brat. — Będzie wojna... i będę musiał walczyć.

Nick nigdy nie był odważny ani dobry w bijatyce.

— Zabiją nas... — wyszeptał ojciec, kompletnie przytłoczony. Patrzyłam w ciszy, bo bałam się odezwać. Tori drżał w moich ramionach. Był mały, biały w brązowe łatki i miał uszy jak u nietoperza — za duże jak na jego łebek.

Niektórzy prosiliby elfy o złoto. Tyle że pieniądze szczęścia nie dają. Mimo że miałam wszystko, byłam niewidzialna — pomijana, ignorowana i niekochana.

— Jest ktoś jeszcze, kto może wypełnić tę rolę. Masz jeszcze jedną córkę, wujku — powiedziała moja kuzynka Doris z nabożną pewnością i moralnym oburzeniem. Spojrzała na mnie spod błękitnych szat, które zakrywały prawie całe jej ciało.

Ojciec się odwrócił. Tak samo mój brat. I służba. Nagle wszyscy mnie zobaczyli.

— Jeszcze jedna córka...

— I ma kwiatowe imię — mruknął Nick.

— Ale Magnolia...

— Proroctwo pogan mówi o feniksowym kwiecie — ucięła Doris.

— Ja... ja nie mogę... — cofnęłam się o krok, tylko że nie umiałam uciec jak Magnolia.

— Nie mamy czasu — powiedział ojciec. W kilka minut ubrali mnie w jej długą, białą suknię.

— Książę jej nie zechce. Nikt nigdy nie zechce — rzucił ojciec. Przełknęłam łzy, żeby nie rozpaść się na kawałki.

— Ojcze, proszę... — błagałam, gdy wsadzali mnie do powozu i ruszaliśmy w stronę lasu.

Droga była wolna. Rozejm zaczął się po dziesięcioleciach przerywanego konfliktu. Jechaliśmy, aż szczekanie Tori’ego rozpłynęło się w absolutną ciszę.

— Będą cię dobrze traktować. Elfy są dobre — wymamrotał ojciec, chociaż wszyscy wiedzieliśmy, że to kłamstwo. — Przywiozę ci pianino i psa, żebyś nie była sama. Ocalisz nas. I przestaniesz być ciężarem.

W połowie drogi zobaczyłam ich: wysokich i barczystych, o tajemniczych oczach i długich włosach. Bladych i eterycznych. Zamek wyglądał, jakby został wykuty z kamienia — majestatyczny, piękny i lodowato zimny. Od wejścia patrzyli na nas tak, jakbyśmy byli karaluchami. Doris opuściła mi welon. „Nikt nie zobaczy twojej paskudnej mordy aż do ostatniej chwili” — wyszeptała, zadowolona, że się mnie pozbywa. „Może lepiej nie zdejmuj go, kiedy książę będzie cię rżnął w noc poślubną. Stare gadki mówią, że mają wielkie… Możesz dziś w nocy zejść, kuzynko.” Byłam przerażona.

W ogrodzie było tylko kilku świadków — tajny ślub, po cichu, jakby ktoś chciał to wszystko przykryć płaszczem. Kapłan o złocistej skórze czekał razem z księciem. Pierwszy raz zobaczyłam mojego przyszłego męża.

Jego ciemnobrązowe włosy były długie i lśniące. Miał na sobie czarne ubranie, a na piersi drobne diamentowe gwiazdy układały się w konstelację. Ale najbardziej uderzyła mnie jego twarz: blada skóra, ostre brwi, lekko krzywy nos, pełne, idealne usta, spiczaste uszy, wysokie kości policzkowe i oczy — głęboko niebieskie, jak początek nocy.

Był najpiękniejszą istotą, jaką kiedykolwiek widziałam; całe ciało mi drżało, jakbym miała się rozsypać od samego patrzenia.

Ojciec pomógł mi podejść, żebym ukryła utykanie, i zostawił mnie przy księciu. Podniosłam dłoń, żeby ująć jego rękę, ale on się cofnął.

„Nie waż się, kurwa, odezwać ani słowem” — warknął.

„Książę River, następca Jego Królewskiej Mości Króla Elfów, Najwyższy Wojownik Lasu i pan tych ziem, czy przyjmujesz tę ludziankę za żonę?” — zapytał kapłan.

„Tak zdecydowały gwiazdy” — oznajmił książę, a jego ciemny głos był jak muśnięcie po uchu. Nikt nie zapytał, czy ja tego chcę. Założył mi na szyję srebrny obrożę, z której zwisało duże srebrne oko. Kajdanę.

Ale kiedy uniósł mój welon, w jego spojrzeniu było obrzydzenie i wściekłość. Nigdy tego nie zapomnę.

Na koniec zaciągnął mnie do sali, gdzie czekała moja rodzina. Nie wiem, co książę zrobił, ale mój ojciec padł na kolana. Mój brat zaczął płakać.

„Czyli twoja durna córka uciekła, a ty przyprowadziłeś mi zapasowe, słabe dziecko — uszkodzone” — warknął groźnie.

„Wasza Łaskawość…” — ojciec zaniósł się szlochem.

„Cisza! Nie waż się mnie okłamywać! Widzę w waszych żałosnych umysłach i dalej, poza nie!” Więc to była prawda. Elfy miały moce. „Ona jest chora? Próbujesz mnie oszukać?”

„Były komplikacje przy porodzie… jej matka zmarła. Utyka i nie jest tak ładna jak siostra, ale…”

„Jest nieletnia” — uciął książę.

„Wkrótce skończy osiemnaście lat i dostaniesz swoją przepowiednię. Ma na imię Werbena, jak kwiat. Nazwisko: Feniks” — wyjaśniła Doris. Książę nawet na nią nie spojrzał.

„Tę zniewagę zapamiętam na zawsze” — odburknął z furią.

Było przyjęcie, ale mnie ukryto. Moja rodzina wyjechała bez pożegnania. O zmierzchu bałam się najgorszego. Książę mnie zaciągnął, ale nie do swoich komnat… tylko poza zamek.

„Dokąd idę?” — zapytałam nerwowo.

„Myślisz, że będzie ze mną noc poślubna, człowieku? Nigdy cię nie dotknę… ścierwo…” — syknął. „Znikniesz mi z oczu, dopóki nie zdecyduję…” — dodał lodowato. Wsadzili mnie do powozu, a rano byłam na polu za rozległym lasem. Czekał tam kamienny dom.

„To miejsce należy do rodziny Bloom, sojuszników Waszej Łaskawości. Zajmą się tobą, człowieku” — wyjaśnił wojownik i zostawili mnie tam. Samą, z kilkoma torbami — moimi rzeczami, sukniami i klejnotami.

Dom wyglądał, jakby od lat nikt w nim nie mieszkał. Przez wiele dni nie zobaczyłam żywej duszy. Zostałam porzucona i odrzucona.

Z goryczą zrozumiałam, że elfy nie spełniają życzeń.

One je niszczą.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

733.3k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

46.5k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

674.2k Wyświetlenia · W trakcie · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

30.3k Wyświetlenia · Zakończone · Amarachi Gabriel
„To jest takie złe, nie powinnam tego robić, ale nie mogę ci się oprzeć, już nie!” Jęknął, przyciągając mnie natychmiast do swoich ramion.

Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.


Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

828.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

226.7k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Rozwód, którego żałuje

Rozwód, którego żałuje

88.8k Wyświetlenia · Zakończone · alissanexus1
Dzień, w którym Raina urodziła, powinien być najszczęśliwszym w jej życiu. Zamiast tego, stał się jej najgorszym koszmarem. Chwilę po narodzinach ich bliźniaków, Alexander złamał jej serce – rozwodząc się z nią i zmuszając ją do zrzeczenia się opieki nad ich synem, Liamem. Zdradzona i zrozpaczona, Raina zniknęła, wychowując ich córkę, Avę, samotnie.

Lata później los ponownie zapukał do jej drzwi, gdy Liam ciężko zachorował. Zdesperowany, by uratować syna, Alexander był zmuszony poszukać osoby, którą kiedyś odrzucił. Alexander staje twarzą w twarz z kobietą, którą niegdyś niedocenił, błagając o drugą szansę – nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla ich syna. Ale Raina nie jest już tą samą złamaną kobietą, która kiedyś go kochała. Już nie jest tą, którą zostawił za sobą. Wykuła nowe życie – zbudowane na sile, bogactwie i dawno pogrzebanej spuściźnie, którą spodziewała się odkryć.

Raina spędziła lata, ucząc się żyć bez niego. Pytanie brzmi... Czy zaryzykuje otwarcie starych ran, aby uratować syna, którego nigdy nie miała okazji pokochać? Czy może Alexander stracił ją na zawsze?
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

764.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

77k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."