Rozdział 117

EVE.

Wrzuciłam ostatnie rzeczy — mydła, ładowarkę, koszulę, w którą byłam owinięta, kiedy wróciłam z mieszkania Kyrie kilka dni temu — do małej torby i zasunęłam ją. Była prawie bez wagi. Wciąż czułam się, jakbym ciągnęła za sobą górę.

Byłam gotowa do wyjścia.

Mama powiedziała, że będą za jakieś ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie