
Związana z Moim Przyrodnim Bratem i Jego Najlepszym Przyjacielem
Velvet Desires · W trakcie · 193.1k słów
Wstęp
Puk. Puk.
Podskoczyłam z pozycji siedzącej, z sercem bijącym jak młot w piersi.
Tak jak mówiłam... Znalazł mnie.
Ale zanim zdążył wyważyć rozklekotane drzwi, już stałam i patrzyłam na niego z nożem przy nadgarstku.
Wolałabym umrzeć, niż wrócić do domu jako jego partnerka.
Ewa myślała, że ona i jej matka skutecznie uciekły przed jej przemocowym ojcem, wychodząc za mąż za byłego Alfę stada daleko od miejsca, gdzie mieszkały.
Ale wszystkie jej nadzieje zostały rozwiane w momencie, gdy zdała sobie sprawę, że jej nowy przyrodni brat, Alfa Święty, który był również obecnym Alfą jej nowego stada, to ten sam mężczyzna, z którym miała jednorazową przygodę osiem miesięcy temu, wraz z jego najlepszym przyjacielem, Beta Kyrie. I tej fatalnej nocy ukradła bardzo cenne przedmioty tym mężczyznom.
Znienawidzona i kontrolowana przez przyrodniego brata, który widział w niej tylko złodziejkę i dziwkę, Ewa postanowiła znaleźć ukojenie u Kyriego, który już szaleńczo się w niej zakochiwał. Ale Święty wolałby walczyć ze swoim najlepszym przyjacielem na śmierć i życie, niż pozwolić mu zbliżyć się do kobiety, którą potajemnie obsesyjnie pożądał od dnia, gdy ją ujrzał.
Piekło rozpętało się, gdy Ewa skończyła dwadzieścia jeden lat i odkryła, że nie tylko jest związana z mężczyzną, którego kocha i pragnie – Kyrie. Jest również związana ze swoim nadmiernie zaborczym przyrodnim bratem, którego boi się jak ognia.
OSTRZEŻENIE!
To jest mroczny romans, który może zawierać niepokojące motywy oceniane na 18+. Jest wszystko, co mroczne i zakazane. Proszę, bądźcie ostrożni.
Rozdział 1
ŚWIĘTY.
"Zaczekaj... Proszę... Przestań... Nie mogę..."
Ten cholernie niezapomniany głos tkwił w mojej głowie przez osiem pieprzonych miesięcy, nieustannie nawiedzając ściany mojej czaszki.
Była tak słaba, że ledwo mogła dotrzymać naszej umowy.
Żałosne.
A mimo swojej nieudolności miała czelność mnie okraść.
Jeśli kiedykolwiek ją jeszcze spotkam w tym życiu, a nawet w następnym, sprawię, że pożałuje każdego oddechu, który wzięła po tym, jak mnie okradła. Będzie żałować, że wzięła coś, co do niej nie należało.
Nie obchodzi mnie, czy zajmie to miesiące czy lata. Sprawię, że pożałuje tamtej nocy aż do ostatniego tchnienia.
Zawsze nienawidziłem tego nędznego miasta. Słyszałem, że ludzie tam to tylko pasożyty... złodzieje, narkomani, kłamcy i oprawcy. I już za pierwszym razem, gdy ja i Kyrie postawiliśmy tam stopę, zostaliśmy trafieni.
Podczas gdy mnie ukradziono drogi zegarek Rolex, który mógłby kupić całe to nędzne miasto, Kyrie stracił zdrowy rozsądek i serce na rzecz tej samej kobiety, którą dałbym wszystko, by zobaczyć klęczącą przede mną i błagającą o litość, podczas gdy decydowałbym o jej losie.
Dobrze, że dziewczyna, która wyglądała na około dwadzieścia lat, miała na sobie maskę tej nocy, gdy ja i Kyrie obaj wsadziliśmy w nią swoje kutasy.
Myślała, że to czyni ją tajemniczą. Ale nie. Nie czyniło. To tylko sprawiło, że była przewidywalna. Spotkałem się z jej typem zbyt wiele razy. Jedyna różnica polegała na tym, że miała szczęście.
Kyrie trzymał ją przyciśniętą do materaca hotelowego, jedną rękę wplątaną we włosy, drugą chwytając jej biodro, jakby próbował oznaczyć ją swoimi palcami. Jęczał, jakby była czymś wyjątkowym... Prawie jakby nigdy wcześniej nie pieprzył dziewczyny, która drżała i błagała.
Stałem obok nich, trzymając swojego kutasa w ręku, obserwując, jak jej ciało drży pod nim. Jej jęki były zdławione przez zmęczenie. Jej uda próbowały się zamknąć.
Już drżała i rozpadała się, zanim jeszcze jej dotknąłem.
W połowie zabawy, którą zaplanowaliśmy na noc, jej maska zsunęła się na sekundę. I w tej jednej sekundzie zapamiętałem każdy cholerny szczegół jej twarzy – wysokie kości policzkowe, rozchylone pełne usta i głębokie, niebieskie oczy pełne czegoś bliskiego żalu. Ten wyraz, który ludzie mają, gdy zdają sobie sprawę, że poszli za daleko i nie mogą wrócić.
Szybko nałożyła maskę z powrotem.
Miała nadzieję, że nic nie zauważyłem, a ja dałem jej wrażenie, że miała rację.
Spotkałem jej spojrzenie, gdy patrzyła na mnie z paniką. Zamknąłem oczy, wydałem zduszony jęk i udawałem, że nic nie zauważyłem.
Gdyby tylko wiedziała.
Teraz pamiętam jej twarz, jakby była wypalona w mojej pamięci, i to daje mi przewagę nad Kyriem, bo w momencie, gdy ją zobaczę, zabiję ją bez mrugnięcia okiem, a on może nawet być jednym z moich widzów, nie zdając sobie sprawy, że właśnie zabiłem jego ukochaną czarodziejkę.
Kyrie prawie nigdy się nie zakochuje. Cholera, zakochał się tylko raz w życiu. Kiedy kocha, jest to wszystko pochłaniające i lekkomyślne. Taka miłość, która może go zabić. A już umiera w środku z powodu jednej dziewczyny, którą zrobiłbym wszystko, żeby zabić.
Cóż, dla naszego wspólnego dobra, mam nadzieję, że to była tylko chwilowa fascynacja lub głód jej ciasnej cipki. Może nie dostał jej wystarczająco tej nocy. Mam nadzieję, że to nie była prawdziwa miłość. Bo to może być jedyna rzecz, która nas rozdzieli.
Wiedziałem, że wszędzie są złotodziejki. Ale zawsze nienawidzę, gdy mają swoje na wierzchu. Tak jak ta, w którą wpadł mój ojciec, która pochodziła z tego samego gównianego miasta pełnego złodziei.
W wieku pięćdziesięciu ośmiu lat wciąż zachowywał się jak zakochany nastolatek z kryzysem wieku średniego. Wciąż zaślepiony miłością. A za dwa dni, jak prawdziwy głupiec, pozwalał jej ciągnąć się do ołtarza... Kobieta, którą poznał zaledwie trzy miesiące temu.
Cholera.
To żałosne, patrzeć, jak człowiek z takim doświadczeniem życiowym daje się omotać komuś, kto prawdopodobnie nie potrafi nawet przeliterować słowa 'lojalność'.
Próbowałem go powstrzymać, ale stary głupiec mówił i mówił o tym, jak ona go uszczęśliwia, ożywia i daje mu nowy cel w życiu.
A wisienka na torcie?
Miała, kurwa, córkę!
Obie były tutaj, gotowe żywić się jego nazwiskiem, naszym bogactwem i moim spadkiem.
A skoro nie mogłem zatrzymać ślubu, musiałem ich pilnować.
Wytarłem krew z rękawic kawałkiem materiału, który wyrwałem z koszuli martwego człowieka. Nie obchodziło mnie, że się zabarwił na czerwono; nie zamierzałem go zachować.
"Czysto," powiedziałem do komunikatora.
"Przyjąłem. Wschodnia hala zabezpieczona," odezwał się spokojny głos Kyrie.
Przeszedłem nad ciałem, dając znak Kianowi i Vossowi, żeby się rozproszyli i sprawdzili kąty. Kian, mój ekspert od materiałów wybuchowych, trzymał karabin blisko ramienia, podczas gdy jego oczy przeszukiwały każdą ciemną szczelinę. Voss, ten, którego nazywam cichym duchem, zniknął w korytarzu jak cień.
To był trzeci obiekt w ciągu dwóch miesięcy... Kolejny magazyn maskujący się za fałszywą korporacją.
Byliśmy zemstą, której ludzie nigdy nie widzieli nadchodzącej.
"Cel potwierdzony w dolnym wschodnim skrzydle," mruknął Kyrie przez komunikator. "Próbuje uciec."
"Zajmijcie wyjścia," powiedziałem do Vossa i Kiana. "Kyrie, wypędź go. Trzymaj go w biegu. Chcę zobaczyć jego oczy, gdy zda sobie sprawę, że jest w pułapce."
Skręciłem za róg i przeszedłem obok kolejnego pokoju z rozrzuconymi ciałami.
Lubiłem tę część. To, jak demontowaliśmy ludzkie śmieci bez chaosu czy współczucia.
To nie krew mnie zadowalała. Ani ich krzyki. Boże, nie. To zawsze było jak oglądanie filmu bez dźwięku.
Co zadowalało jakąś skrzywioną część mnie, to precyzja. Spokój w chwili przed uderzeniem. Boska kontrola. To, jak każde unicestwienie czyniło świat trochę lepszym miejscem – czymś, czego nie byłem w stanie zrobić wtedy, gdy miałem tylko trzynaście lat.
To, jak wycinaliśmy grzech z tego świata czysto, jak chirurdzy... Sprawiało, że czułem się czymś więcej niż człowiekiem. I mniej.
Nie tylko eliminujemy zagrożenia. Przepisujemy zasady. I gdzieś głęboko w środku, czuję, że odwracam tamtą noc – ogień, jej krzyki, moje wahanie. Jednego potwora na raz.
Ten ogień wypalił coś we mnie na zawsze... To było jak cholerny świąd, którego wciąż nie mogłem podrapać.
"Jest osaczony," powiedział Kyrie.
Idealnie.
Wszedłem na klatkę schodową i zszedłem. Kiedy otworzyłem stalowe drzwi na niższy poziom, świnia, której szukaliśmy, pojawiła się w zasięgu wzroku, cofając się jak szczur. Miał krew na koszuli i ciężko dyszał.
Odwrócił się i zatrzymał, gdy mnie zobaczył.
Zrozumienie zmyło go czysto. "Proszę..." zaczął. Ale strzeliłem mu w nogę, zanim skończył, a on upadł na podłogę.
Kyrie stał za nim, żując gumę z tą samą leniwą pewnością siebie, którą zawsze nosił bez wysiłku. Czarna taktyczna koszula ciasno przylegała do jego ciała, karabin w ręku, a uśmiech ledwie dotykał jego warg. Ten sam uśmiech, który miał, zanim pobił człowieka do krwi w zeszłym miesiącu.
Powoli podszedłem do mężczyzny, który żałośnie próbował się odczołgać.
"Bez nazwisk," powiedziałem cicho. "Bez układów. Handlujesz dziećmi. Giniesz."
"Nie wiedziałem...!"
Kopnąłem go w twarz. Dwa razy. Może trzy. Ale wystarczająco mocno, by wybić zęby i złamać szczękę. Satysfakcjonujący trzask chrząstki i rozprysk krwi na moich butach.
Przestałem, gdy przestał wydawać dźwięki.
"Sprawdź dokumenty," powiedziałem. "Dyski twarde. Jakiekolwiek serwery zapasowe. Spal wszystko inne."
"Jasne," odpowiedział Kyrie, już zabierając się do pracy.
Stałem nad ciałem. Mężczyzna się nie ruszał.
Dobrze.
Otworzyłem telefon, zrobiłem zdjęcie trupa i wysłałem je do jednej z naszych anonimowych skrzynek... Kolejny kawałek brudu usunięty z ziemi.
"Świat nie potrzebuje takich jak ty," mruknąłem.
Ale prawda?
Potrzebował takich jak ja.
Bo to mi się podobało.
I to mnie, kurwa, przerażało.
Kyrie wrócił. "Na pewno wszystko w porządku?"
"Tak."
Zatrzymał się, patrząc na ciało. "Pewnie był czyimś ojcem."
"To ktoś powinien go lepiej wychować."
Ostatnie Rozdziały
#174 Rozdział 174
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#173 Rozdział 173
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#172 Rozdział 172
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#171 Rozdział 171
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#170 Rozdział 170
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#169 Rozdział 169
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#168 Rozdział 168
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#167 Rozdział 167
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#166 Rozdział 166
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#165 Rozdział 165
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026
Może Ci się spodobać 😍
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.












