Związana z Moim Przyrodnim Bratem i Jego Najlepszym Przyjacielem

Związana z Moim Przyrodnim Bratem i Jego Najlepszym Przyjacielem

Velvet Desires · W trakcie · 200.1k słów

828
Gorące
29.1k
Wyświetlenia
639
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Nie ważne, jak daleko uciekałam, nie ważne, jak głęboko się ukrywałam, znałam jedną prawdę... Zawsze mnie znajdzie.

Puk. Puk.

Podskoczyłam z pozycji siedzącej, z sercem bijącym jak młot w piersi.

Tak jak mówiłam... Znalazł mnie.

Ale zanim zdążył wyważyć rozklekotane drzwi, już stałam i patrzyłam na niego z nożem przy nadgarstku.

Wolałabym umrzeć, niż wrócić do domu jako jego partnerka.


Ewa myślała, że ona i jej matka skutecznie uciekły przed jej przemocowym ojcem, wychodząc za mąż za byłego Alfę stada daleko od miejsca, gdzie mieszkały.

Ale wszystkie jej nadzieje zostały rozwiane w momencie, gdy zdała sobie sprawę, że jej nowy przyrodni brat, Alfa Święty, który był również obecnym Alfą jej nowego stada, to ten sam mężczyzna, z którym miała jednorazową przygodę osiem miesięcy temu, wraz z jego najlepszym przyjacielem, Beta Kyrie. I tej fatalnej nocy ukradła bardzo cenne przedmioty tym mężczyznom.

Znienawidzona i kontrolowana przez przyrodniego brata, który widział w niej tylko złodziejkę i dziwkę, Ewa postanowiła znaleźć ukojenie u Kyriego, który już szaleńczo się w niej zakochiwał. Ale Święty wolałby walczyć ze swoim najlepszym przyjacielem na śmierć i życie, niż pozwolić mu zbliżyć się do kobiety, którą potajemnie obsesyjnie pożądał od dnia, gdy ją ujrzał.

Piekło rozpętało się, gdy Ewa skończyła dwadzieścia jeden lat i odkryła, że nie tylko jest związana z mężczyzną, którego kocha i pragnie – Kyrie. Jest również związana ze swoim nadmiernie zaborczym przyrodnim bratem, którego boi się jak ognia.


OSTRZEŻENIE!

To jest mroczny romans, który może zawierać niepokojące motywy oceniane na 18+. Jest wszystko, co mroczne i zakazane. Proszę, bądźcie ostrożni.

Rozdział 1

ŚWIĘTY.

"Zaczekaj... Proszę... Przestań... Nie mogę..."

Ten cholernie niezapomniany głos tkwił w mojej głowie przez osiem pieprzonych miesięcy, nieustannie nawiedzając ściany mojej czaszki.

Była tak słaba, że ledwo mogła dotrzymać naszej umowy.

Żałosne.

A mimo swojej nieudolności miała czelność mnie okraść.

Jeśli kiedykolwiek ją jeszcze spotkam w tym życiu, a nawet w następnym, sprawię, że pożałuje każdego oddechu, który wzięła po tym, jak mnie okradła. Będzie żałować, że wzięła coś, co do niej nie należało.

Nie obchodzi mnie, czy zajmie to miesiące czy lata. Sprawię, że pożałuje tamtej nocy aż do ostatniego tchnienia.

Zawsze nienawidziłem tego nędznego miasta. Słyszałem, że ludzie tam to tylko pasożyty... złodzieje, narkomani, kłamcy i oprawcy. I już za pierwszym razem, gdy ja i Kyrie postawiliśmy tam stopę, zostaliśmy trafieni.

Podczas gdy mnie ukradziono drogi zegarek Rolex, który mógłby kupić całe to nędzne miasto, Kyrie stracił zdrowy rozsądek i serce na rzecz tej samej kobiety, którą dałbym wszystko, by zobaczyć klęczącą przede mną i błagającą o litość, podczas gdy decydowałbym o jej losie.

Dobrze, że dziewczyna, która wyglądała na około dwadzieścia lat, miała na sobie maskę tej nocy, gdy ja i Kyrie obaj wsadziliśmy w nią swoje kutasy.

Myślała, że to czyni ją tajemniczą. Ale nie. Nie czyniło. To tylko sprawiło, że była przewidywalna. Spotkałem się z jej typem zbyt wiele razy. Jedyna różnica polegała na tym, że miała szczęście.

Kyrie trzymał ją przyciśniętą do materaca hotelowego, jedną rękę wplątaną we włosy, drugą chwytając jej biodro, jakby próbował oznaczyć ją swoimi palcami. Jęczał, jakby była czymś wyjątkowym... Prawie jakby nigdy wcześniej nie pieprzył dziewczyny, która drżała i błagała.

Stałem obok nich, trzymając swojego kutasa w ręku, obserwując, jak jej ciało drży pod nim. Jej jęki były zdławione przez zmęczenie. Jej uda próbowały się zamknąć.

Już drżała i rozpadała się, zanim jeszcze jej dotknąłem.

W połowie zabawy, którą zaplanowaliśmy na noc, jej maska zsunęła się na sekundę. I w tej jednej sekundzie zapamiętałem każdy cholerny szczegół jej twarzy – wysokie kości policzkowe, rozchylone pełne usta i głębokie, niebieskie oczy pełne czegoś bliskiego żalu. Ten wyraz, który ludzie mają, gdy zdają sobie sprawę, że poszli za daleko i nie mogą wrócić.

Szybko nałożyła maskę z powrotem.

Miała nadzieję, że nic nie zauważyłem, a ja dałem jej wrażenie, że miała rację.

Spotkałem jej spojrzenie, gdy patrzyła na mnie z paniką. Zamknąłem oczy, wydałem zduszony jęk i udawałem, że nic nie zauważyłem.

Gdyby tylko wiedziała.

Teraz pamiętam jej twarz, jakby była wypalona w mojej pamięci, i to daje mi przewagę nad Kyriem, bo w momencie, gdy ją zobaczę, zabiję ją bez mrugnięcia okiem, a on może nawet być jednym z moich widzów, nie zdając sobie sprawy, że właśnie zabiłem jego ukochaną czarodziejkę.

Kyrie prawie nigdy się nie zakochuje. Cholera, zakochał się tylko raz w życiu. Kiedy kocha, jest to wszystko pochłaniające i lekkomyślne. Taka miłość, która może go zabić. A już umiera w środku z powodu jednej dziewczyny, którą zrobiłbym wszystko, żeby zabić.

Cóż, dla naszego wspólnego dobra, mam nadzieję, że to była tylko chwilowa fascynacja lub głód jej ciasnej cipki. Może nie dostał jej wystarczająco tej nocy. Mam nadzieję, że to nie była prawdziwa miłość. Bo to może być jedyna rzecz, która nas rozdzieli.

Wiedziałem, że wszędzie są złotodziejki. Ale zawsze nienawidzę, gdy mają swoje na wierzchu. Tak jak ta, w którą wpadł mój ojciec, która pochodziła z tego samego gównianego miasta pełnego złodziei.

W wieku pięćdziesięciu ośmiu lat wciąż zachowywał się jak zakochany nastolatek z kryzysem wieku średniego. Wciąż zaślepiony miłością. A za dwa dni, jak prawdziwy głupiec, pozwalał jej ciągnąć się do ołtarza... Kobieta, którą poznał zaledwie trzy miesiące temu.

Cholera.

To żałosne, patrzeć, jak człowiek z takim doświadczeniem życiowym daje się omotać komuś, kto prawdopodobnie nie potrafi nawet przeliterować słowa 'lojalność'.

Próbowałem go powstrzymać, ale stary głupiec mówił i mówił o tym, jak ona go uszczęśliwia, ożywia i daje mu nowy cel w życiu.

A wisienka na torcie?

Miała, kurwa, córkę!

Obie były tutaj, gotowe żywić się jego nazwiskiem, naszym bogactwem i moim spadkiem.

A skoro nie mogłem zatrzymać ślubu, musiałem ich pilnować.

Wytarłem krew z rękawic kawałkiem materiału, który wyrwałem z koszuli martwego człowieka. Nie obchodziło mnie, że się zabarwił na czerwono; nie zamierzałem go zachować.

"Czysto," powiedziałem do komunikatora.

"Przyjąłem. Wschodnia hala zabezpieczona," odezwał się spokojny głos Kyrie.

Przeszedłem nad ciałem, dając znak Kianowi i Vossowi, żeby się rozproszyli i sprawdzili kąty. Kian, mój ekspert od materiałów wybuchowych, trzymał karabin blisko ramienia, podczas gdy jego oczy przeszukiwały każdą ciemną szczelinę. Voss, ten, którego nazywam cichym duchem, zniknął w korytarzu jak cień.

To był trzeci obiekt w ciągu dwóch miesięcy... Kolejny magazyn maskujący się za fałszywą korporacją.

Byliśmy zemstą, której ludzie nigdy nie widzieli nadchodzącej.

"Cel potwierdzony w dolnym wschodnim skrzydle," mruknął Kyrie przez komunikator. "Próbuje uciec."

"Zajmijcie wyjścia," powiedziałem do Vossa i Kiana. "Kyrie, wypędź go. Trzymaj go w biegu. Chcę zobaczyć jego oczy, gdy zda sobie sprawę, że jest w pułapce."

Skręciłem za róg i przeszedłem obok kolejnego pokoju z rozrzuconymi ciałami.

Lubiłem tę część. To, jak demontowaliśmy ludzkie śmieci bez chaosu czy współczucia.

To nie krew mnie zadowalała. Ani ich krzyki. Boże, nie. To zawsze było jak oglądanie filmu bez dźwięku.

Co zadowalało jakąś skrzywioną część mnie, to precyzja. Spokój w chwili przed uderzeniem. Boska kontrola. To, jak każde unicestwienie czyniło świat trochę lepszym miejscem – czymś, czego nie byłem w stanie zrobić wtedy, gdy miałem tylko trzynaście lat.

To, jak wycinaliśmy grzech z tego świata czysto, jak chirurdzy... Sprawiało, że czułem się czymś więcej niż człowiekiem. I mniej.

Nie tylko eliminujemy zagrożenia. Przepisujemy zasady. I gdzieś głęboko w środku, czuję, że odwracam tamtą noc – ogień, jej krzyki, moje wahanie. Jednego potwora na raz.

Ten ogień wypalił coś we mnie na zawsze... To było jak cholerny świąd, którego wciąż nie mogłem podrapać.

"Jest osaczony," powiedział Kyrie.

Idealnie.

Wszedłem na klatkę schodową i zszedłem. Kiedy otworzyłem stalowe drzwi na niższy poziom, świnia, której szukaliśmy, pojawiła się w zasięgu wzroku, cofając się jak szczur. Miał krew na koszuli i ciężko dyszał.

Odwrócił się i zatrzymał, gdy mnie zobaczył.

Zrozumienie zmyło go czysto. "Proszę..." zaczął. Ale strzeliłem mu w nogę, zanim skończył, a on upadł na podłogę.

Kyrie stał za nim, żując gumę z tą samą leniwą pewnością siebie, którą zawsze nosił bez wysiłku. Czarna taktyczna koszula ciasno przylegała do jego ciała, karabin w ręku, a uśmiech ledwie dotykał jego warg. Ten sam uśmiech, który miał, zanim pobił człowieka do krwi w zeszłym miesiącu.

Powoli podszedłem do mężczyzny, który żałośnie próbował się odczołgać.

"Bez nazwisk," powiedziałem cicho. "Bez układów. Handlujesz dziećmi. Giniesz."

"Nie wiedziałem...!"

Kopnąłem go w twarz. Dwa razy. Może trzy. Ale wystarczająco mocno, by wybić zęby i złamać szczękę. Satysfakcjonujący trzask chrząstki i rozprysk krwi na moich butach.

Przestałem, gdy przestał wydawać dźwięki.

"Sprawdź dokumenty," powiedziałem. "Dyski twarde. Jakiekolwiek serwery zapasowe. Spal wszystko inne."

"Jasne," odpowiedział Kyrie, już zabierając się do pracy.

Stałem nad ciałem. Mężczyzna się nie ruszał.

Dobrze.

Otworzyłem telefon, zrobiłem zdjęcie trupa i wysłałem je do jednej z naszych anonimowych skrzynek... Kolejny kawałek brudu usunięty z ziemi.

"Świat nie potrzebuje takich jak ty," mruknąłem.

Ale prawda?

Potrzebował takich jak ja.

Bo to mi się podobało.

I to mnie, kurwa, przerażało.

Kyrie wrócił. "Na pewno wszystko w porządku?"

"Tak."

Zatrzymał się, patrząc na ciało. "Pewnie był czyimś ojcem."

"To ktoś powinien go lepiej wychować."

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

420.2k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.6k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.