Przeprosiny, które nie były przeprosinami

Aria’s POV

Leżałam na podłodze przez dłuższą chwilę. Nie mogłam się ruszyć. Moje policzko piekło ostro tam, gdzie uderzyła mnie ręka Nathana. Czułam, jakby było gorące i opuchnięte. Powoli uniosłam palce i dotknęłam skóry. Ból przeszył mnie i sprawił, że mój oddech się zachwiał.

Łzy zebrały się...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie